Posts Tagged ‘powiat ostrodzki’

Lekarze bogacą się na państwowych pacjentach Jednocześnie pracują na dyżurach w szpitalu, przyjmują w prywatnych praktykach i prowadzą ośrodki, konkurencyjne do państwowych czy samorządowych, a finansowane przez NFZ… Kiedy pacjent chce umówić się na państwową wizytę u lekarza, słyszy, że nie ma teraz miejsca. Ale jak tylko sięgnie do kieszeni, przyjmowany jest nawet w tym samym dniu! Tyle że czasem zarabia na tym już tylko doktor, a nie szpital. Jak to możliwe?- pyta retorycznie Fakt.

Dyrektor do spraw medycznych Bożena S., w szpitalu w Ostródzie (woj. warmińsko-mazurskie) razem z mężem jest właścicielem prywatnej przychodni, konkurencyjnej dla szpitala i przychodni, którą szpital prowadzi. Do tego ona sama jest ordynatorem jednego z oddziałów, a jej mąż lekarzem ortopedą piętro niżej. I do tego lekarzem-orzecznikiem przy powiatowej komisji do spraw orzekania o niepełnosprawności w powiecie ostródzkim…. więcej na stronie <<<Fakt.pl po kliknięciu w link

Reklamy

Fakt o lekarzachTo, co dzieje się w polskiej służbie zdrowia to jawna kpina! Jeśli nie masz góry pieniędzy, koneksji albo nie jesteś politycznym VIP-em, możesz nie doczekać wizyty u lekarza. To, że ciężko pracujesz, regularnie płacisz składki zdrowotne i podatki nie znaczy nic! Równy i darmowy dostęp do specjalistów czy szpitalnych łóżek to fikcja. Reporterzy Faktu sprawdzili to w wielu miastach w Polsce. Jeśli nie wyłożysz ponad 100 zł albo nie powołasz się na wysoko postawionego polityka, trafiasz do gigantycznej kolejki. Na takim układzie ty tracisz zdrowie albo pieniądze. A zyskują lekarze – traktując szpitale i przychodnie jak swoje maszynki do robienia pieniędzy-pisze bulwarówka

Przykładów na zwyrodnienie systemu rzekomo darmowej służby zdrowia w Polsce są tysiące. Ot, dzwoniąc do kardiologa w „Dolmedzie”, jednej z największych i najpopularniejszych przychodni we Wrocławiu, która ma podpisany kontrakt z NFZ, pani w rejestracji już na dzień dobry pyta, czy wizyta ma być „na Fundusz” czy prywatnie. Płacimy składki na NFZ, więc chcemy skorzystać z bezpłatnej – gwarantowanej konstytucją – służby zdrowia.

W ciągu jednego dnia pracy dr Irena O. przyjmuje w tym samym gabinecie „na NFZ” i prywatnie. Np. w środy jest od 7.00 do 16.00. Ale tylko dwie ostatnie godziny „na NFZ”! – To skandal, bo takie rozwiązanie może prowadzić do nadużyć. Lekarz nie powinien w tym samym miejscu przyjmować państwowo i prywatnie – mówi Magdalena Płatek (27 l.), pacjentka. – Poza tym terminy do lekarzy są kosmiczne. Ja do kardiologa czekałam 7 miesięcy! – dodaje.

By nie umrzeć czekając na odległy termin wizyty, trzeba płacić albo mieć znajomości. Tak jak w Przychodni Świętokrzyskiej w Gdańsku (pomorskie). Na wizytę u okulisty na Fundusz trzeba czekać do czerwca. Zrobiliśmy prowokację. Dziennikarz przedstawił się jako asystent posła, podając nazwisko zbliżone do nazwiska znanego polityka. Poprosił o umówienie mamy posła. I co? Termin znalazł się tego samego dnia. Za trzy godziny od telefonu!

Małżeństwo lekarzy z Ostródy

Z kolei w Ostródzie (warmińsko-mazurskie) małżeństwo lekarzy działa sprawnie nie tylko na gruncie prywatnym. Bożena S. jest dyrektorem ds. medycznych szpitala. Medycy, poniekąd pod nią podlegli, kierują pacjentów na badania do jej… prywatnej przychodni. W której m.in. pracuje jej mąż i inni lekarze ze szpitala.

źródło; fakt.pl, oto

Przeczytaj także: 

>>> Bogacą się na pacjentach

>>> Super Express o staroście i szpitalu powiatowym w Ostródzie

>>> Film z toastami  starosty Brodziuka z Ostródy

Dotarliśmy do dokumentów finansowych szpitala. Już dla laika widaćjaki jest stan finasów szpitala- poniżej kopie

Wypełnij ankietę:

Brawo, wójcie starosto- tylko tak trzymać lokalni „PO-litycy!”

Źródło: onet, PAP

>>> Cały tekst w onet.pl

W Lidzbarku Warmińskim powstanie hodowla sandaczy

Na terenie specjalnej strefy ekonomicznej w Lidzbarku Warmińskim powstanie hodowla sandaczy. Inwestor zapowiedział, że po zakończeniu inwestycji zatrudni od 70 do 100 osób – poinformował burmistrz Lidzbarka Warmińskiego Artur Wajs.

Wajs powiedział, że hodowlę sandaczy w tym mieście zakłada prywatna firma, która dotąd działała w Ostródzie- czytamy na stronach onetu.

– Mam nadzieję, że inwestycja dojdzie do skutku. Pierwsze decyzje związane z budową hodowli już są wydane; na działce prowadzone są prace – wskazał Wajs. Dodał, że w rozmowach z samorządem inwestor zadeklarował zatrudnienie od 70 do 100 osób.

Sandacze mają być hodowane w kilku halach, które staną na blisko 2 ha działce na terenie Warmińsko-Mazurskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Działkę oddano inwestorowi w użytkowanie wieczyste w ubiegłym roku. Podatki z tytułu użytkowania ziemi oraz od nieruchomości inwestor będzie wpłacał do kasy urzędu miasta.

– Dla nas najistotniejsze są nowe miejsca pracy – podkreślił burmistrz.

Marcin Kuchciński z Warmińsko-Mazurskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej powiedział, że ponieważ hodowla ryb nie kwalifikuje się do wydania zezwolenia przez strefę, to „przedsiębiorca nie będzie korzystał ze zwolnień podatkowych”.

Czy na terenach przyległych Ostródzie- bo w samym mieście nie ma już miejsca ze względu na politykę dawnych władz, które doprowadziły do budowy jedynie pustych hoteli,  nie można stworzyć specjalnej strefy ekonomicznej, mamy dwóch przedstawicieli w parlamencie i nic tu się nie dzieje. Jedynym kawałkiem ziemi gdzie miała powstać specjalna strefa ekonomiczna- dawna tuczarnia „Cieszpięty” koło Morlin została sprzedana dla firmy hazardowej. Dlatego niedziwne, że ostródzkie firmy wynoszą się z Ostródy!

 

Jak grom z jasnego nieba spadła informacja, o tym że w Ostródzie ministerstwo pod rządami Platformy Obywatelskiej, której to partii w Ostródzie mamy wielu zwolenników i przedstawicieli planuje likwidację aresztu śledczego. Jeżeli nasi samorządowcy nie wstrzymają planów ministerstwa pracę straci ponad 60 osób.

Do roboty posłowie, senatorowie starostowie i Pan Panie Burmistrzu, żeby nie skończyło się jak z jednostkami wojskowymi!

 

Areszt sledczy w Ostrodzie planami ministrerstwa może zostać zlikwidowany

Areszt śledczy w Ostródzie planami ministerstwa może zostać zlikwidowany. Foto. SW

W areszcie pracę straci około 60 osób w tym służba cywilna

W areszcie pracę straci około 60 osób w tym służba cywilna. Foto SW

Krzysztof Kwiatkowski (dawny poseł PO), obecny prezes Najwyższej Izby Kontroli gani urzędników za libacje! 
Ostródzkie POwiatowe balangi są mocne!

Ostródzkie POwiatowe balangi są mocne!

Krzysztof Kwiatkowski prezes NIK, Foto NIK

Krzysztof Kwiatkowski prezes NIK, Foto NIK

-Instytucje publiczne muszą szanować pieniądze podatników. Dlatego planujemy przeprowadzić kontrolę, w której sprawdzimy, czy pieniądze publiczne są wydawane w celowy i gospodarny sposób przy organizacji różnego rodzaju szkoleń przez instytucje państwowe – powiedział dla Faktu prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski.

Wielokrotnie pisaliśmy na łamach ostroda2012.wo…, zresztą nie tylko my o tym jak poczynają POwiatowi urzędnicy. Ich balangi, szkolenia i konferencje nie odbiegają od tych z „warszawki”. Na przykład  urzędnicy urzędu pracy podległego staroście Brodiukowi, „szkolą się” w luksusowych hotelach takich jak ostatnio Hotel Krasicki w Lidzbarku Warmińskim. Czy takie wyjazdy pomagają bezrobotnym z POwiatu ostródzkiego, raczej nie, a podatnika kosztują krocie. I właśnie walkę z tym procederem zapowiada Kwiatkowski.

Super Expres pisał o POwiatowej imprezie ze starostą  Brodiukiem w Ostródzie

Super Expres pisał o POwiatowej imprezie ze starostą Brodiukiem w Ostródzie

-Przygotowując się do kontroli, będziemy analizować także przypadki szkoleń opisane w mediach. Kontrolerzy sprawdzą, jak zaplanowano szkolenia, czy plany szkoleniowe wynikały z rzeczywiste potrzeby, gdzie zorganizowano szkolenia, na co konkretnie wydano pieniądze podatników i wreszcie jakie dzięki tym szkoleniom osiągnięto efekty. 

/bolek, nik, fakt.pl/

Tak się bawią POwiatowi z Brodiukiem

Na koniec małe przypomnienie:

-Dla wytrwałych, wszystko o staroście  Włodzimierzu https://ostroda2012.wordpress.com/category/wszystko-o-wlodzimierz-brodiuk/

– Tak się w POwiecie pije! http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/starostwo-chleje-a-szpital-tonie-w-dugach-zdjecia_293340.html

-Zawody strzeleckie z oficjalnym udziałem starosty, byli policjanci, wybrani dziennikarze, wojskowi, urzędnicy, WÓDKA I OSTRA BROŃ https://ostroda2012.wordpress.com/2012/09/02/starosta-ostrodzki-wlodzimierz-brodiuk-na-imprezie/

 

Panie burmistrzu i prezesie JarSz-ostek, jeżeli jest tak pięknie to żądamy o poinformowanie społeczeństwa o sytuacji w spółce. To spółka miejska, należąca do mieszkańców i należy się nam informacja jak psu BUDA!

Jarosław Szostek nadal prezesem Żeglugi w Ostródzie

Jarosław Szostek nadal prezesem Żeglugi w Ostródzie

Prosimy o przedstawienie plany rzeczowo-finansowego, informacji o wszelkich przepływach pieniężnych i usługach obcych. Kto je i po co wykonywał panie Prezesie Szostek. Bo sytuacja nie jest do śmiechu!

Nasz Głos-POLICJA W ŻEGLUDZE?

Panie Burmistrzu zmień głównego aktora, bo ten serial się nigdy nie skończy! Notoryczne zmiany rozkładu jazdy i związany z tym chaos komunikacyjny, likwidowane linie autobusowe, zdezelowane autobusy, rozprawy sądowe, zadłużenie i teraz zastraszanie radnej. Żegluga Ostródzko-Elbląska, którą zarządza były sędzia piłkarski i były członek platformy obywatelskiej Jarosław Szostek, ma się źle przez co nie schodzi z czołówek lokalnych mediów. Burmistrzu zrób wreszcie coś z tym prezesem!

Tydzień temu pisaliśmy o prezesach miejskich spółek jak korzystają z przywilejów władzy. Najwięcej miejsca poświęciliśmy prezesowi Żeglugi Jarosławowi Szostkowi, który jeździł z pracy i do pracy w Ostródzie państwową limuzyną ze swojego apartamentu w Olsztynie. Tylko jeden taki wyjazd może kosztować podatników wraz z kosztami amortyzacji, ubezpieczeń i innych wydatków średnio blisko 100 złotych dziennie i to pod warunkiem, że szanowny pan prezes jedzie jedynie spod żeglugi w Ostródzie pod swój dom w Olsztynie.
W sprawie sytuacji w Żegludze, przez cały tydzień i na ostatniej sesji rady miasta obradowali radni miejscy. Sytuacja w spółce jest niepokojąca, bo wskaźniki płynności  finansowych w firmie mówi, że znajduje się ona na pograniczu utraty płynności finansowej. Do tego dochodzi zamknięty kanał, brak nowych statków i zdezelowany tabor, który wymaga coraz większych nakładów – informuje jeden z radnych, który ze względu na wydarzenia z wtorku nie chce publicznie się wypowiadać. Jedna z radnych maiła dostawać przed środową sesją sms-y z pogróżkami. Po prostu się boję – powiedziała radna.
Sprawdziliśmy i faktycznie we wtorek wpłynęło na policję doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezesa Żeglugi. Takie doniesienie wpłynęło do nas we wtorek wieczorem -informuje Izabela Niedźwiecka z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. Przesłuchujemy w tej sprawie świadków i strony postępowania-dodała Niedźwiecka.

Policja odmówiła podania nazwiska radnej, nam jednak udało się to ustalić. Chodzi o radną Urzędu Miejskiego w Ostródzie , która skrupulatnie rozlicza miejskie finanse. Z wykształcenia jest ekonomistą. Do czasu wyjaśnienia sprawy przez prokuraturę, nie będę się wypowiadała w tej materii. Potwierdza, że  dostawała sms-y od pana prezesa na prywatny numer wieczorem we wtorek – powiedziała nam. 
Jeżeli prokurator uzna ze doszło do popełnienia przestępstwa, prezesowi może grozić nawet 5 lat więzienia.

Redakcja w środę próbowała się skontaktować telefonicznie  z Jarosławem Szostkiem, po to  aby prezes ustosunkował się do powyższej sprawy . Niestety Pana Prezesa nie było w swoim miejscu pracy.

Nasz-głos.com, red

Prosimy o udział w ankiecie, głos można oddać raz na dobę z jednego nr IP

Felieton, którego nie mogłem opublikować w lokalnej prasie

„Daj krowie w żłobie, ona da i tobie”

Według wykazu liczby bezrobotnych oraz stopy procentowej bezrobocia wśród mieszkańców Powiatu Ostródzkiego na koniec marca 2013 roku, zamieszczonego na stronie internetowej Powiatowego Urzędu Pracy w Ostródzie, sytuacja oczekujących na pracę w naszym POwiecie jest dramatyczna. W grupie aktywnej zawodowo 9,4 tys. mieszkańców POwiatu oczekuje na zatrudnienie, co stanowi 24,6 procent tej grupy. Statystyki, niestety, milczą o sytuacji ludzi młodych w POwiecie, dotkniętych bezrobociem. Stąd też żadna jaskółka tej wiosny nie podjęła się misji zwiastowania zmiany na lepsze, bo i „powiedziały bociany, niedobre są zmiany”. Na gorsze – ma się rozumieć. Wobec braku perspektyw na jakiekolwiek postępy, zmarznięte i głodne bociany nie miały sił dalej klekotać o ludzkiej biedzie w Powiecie Ostródzkim. Słowem, trudna wiosna. Dla zdezorientowanych bocianów również – już na etapie składania jaj zastanawiały się nad dokonaniem masowej aborcji: jak pozbyć się z gniazd jednej z faz rozwoju potomka (czyli jaja), aby w przyszłości nie biedzić się zbytnio nad zaopatrywaniem zbyt licznej rodziny w niezbędne produkty żywnościowe. Aprowizacja w tym trudnym czasie… brrr… Choć ubierać nie trzeba, bo w piórka same obrastają, jaki to później wydatek na szkołę życia, klekotania i latania!…

Starosta Ostródzki Włodzimierz Brodiuk

Starosta Ostródzki Włodzimierz Brodiuk

Rozdziobują nas natomiast kruki i wrony, odbierając resztki nadziei i szans na godne życie. Bo gdy „na kogo kruk, na tego i wrony”. Z jednoczesnym przekonaniem, że „kruk krukowi oka nie wykole”. Tylko bowiem wybrani emeryci w POwiecie mają się bardzo dobrze, to znaczy mają zapewnioną, dobrze płatną pracę rozdawaną hojnie ręką głośnego starosty. Dlaczego głośnego? Otóż bowiem w tym samym czasie, gdy w zacisznym i wygodnym gabinecie podpisuje angaże dla POprawnych emerytów, usta ma zapełnione frazesami o rozwiązywaniu problemów związanych z bezrobociem w naszym POwiecie, szczególnie z bezrobociem wśród młodych ostródzian.
Jeśli chodzi o młodych, należy przedstawić wyniki sondażu CBOS (43/2013), który podjął problem rynku pracy i poczucia zagrożenia bezrobociem. Zasadniczo ocena sytuacji na rynku pracy jest realistyczna, czyli zła. Taką ocenę deklaruje 51 proc. Polaków, jeszcze bardziej dramatycznie – sytuacja jest bardzo zła – formułuje 33 proc. badanych. Zdecydowana większość, łącznie 84 proc., dostrzega skalę problemu Polski z pracą. Młodzi oceniają ten problem według zasady: gdy mają mniej niż 24 lata, są większymi optymistami, podobnie jak uczniowie i studenci; gdy kończą 35 lat, zamieniają się w pesymistów, i to większych niż inni, bo 61 proc. wybiera odpowiedź „sytuacja jest zła”. Łączną, złą ocenę wystawia rynkowi pracy 86 proc. młodych, gdy wchodzą w wiek, w którym ma się własną rodzinę i dzieci. Co trzeci badany Polak liczy się (36 proc.) z utratą pracy, jednak w najmłodszej grupie obawiających się o pracę jest więcej, bo 44 proc. (wśród studentów 45 proc.). To tu ukryta jest prawda o umowach śmieciowych i o warunkach, w jakich młodzi, wykształceni Polacy startują w dorosłe życie.
Co jest u innych, to samo i u nas – mówi stare porzekadło. Przedstawione wyniki sondażu dotyczą całej Polski, także i Powiatu Ostródzkiego. Może tu nawet bardziej eksponują sytuację młodych bezrobotnych aniżeli w innych dzielnicach kraju. Pewne natomiast jest jedno: w Powiecie Ostródzkim na pewno na pracę mogą liczyć przede wszystkim POprawni emeryci; niektórzy z nich ponadto dorabiają jeszcze do emerytury i posady w inny sposób.
Na stronach internetowych wśród opisów „wielkich” osiągnięć starosty ostródzkiego można znaleźć taką oto jego cechę: „dbałość o zapewnienie nowych miejsc pracy”. Zapewne, ale tylko dla emerytów. Starosta ostródzki rozwiązuje bowiem problem bezrobocia młodych mieszkańców POwiatu poprzez zatrudnianie coraz to nowych emerytów – POlitycznie poprawnych. Co ciekawe, starosta zatrudniając emerytów, wyraźnie wskazuje, że w zbliżającej się kampanii wyborczej stawia właśnie na nich, nie zaś na młodych wyborców.
Na pewno należałoby zapytać o moralne kwalifikacje starosty POdejmującego takie decyzje, ale także emerytów, którzy świadomi sytuacji oczekujących na pracę, przyjmują stanowiska w starostwie za kilkutysięczne gaże. W tej sytuacji jasnym wyrażeniem stanowiska opinii publicznej byłoby przesłanie staroście kartonu (pomysł zaczerpnięty ze stron internetowych), aby spakował się i opuścił urząd dając szansę uporządkowania palących problemów bezrobocia w Powiecie Ostródzkim staroście, który będzie przestrzegał zawodowego etosu. Przynajmniej w kwestii niestosownego zatrudniania niePOprawnych społecznie emerytów.
Na koniec, nietrudno spostrzec, że dziś nie dominują w życiu publicznym ludzie obdarzeni cnotami – jak dawniej mówiono – tylko osoby na różne sposoby protegowane, osoby, które dbają przede wszystkim o prywatę lub bardzo z nią powiązany interes partyjny, a nie o szeroko rozumianą wspólnotę, o Rzeczpospolitą, o powiat i gminę. Co gorsze, sami nie oczekujemy od nich zbyt wiele, wystarczają nam kabaretowe występy. Najwyższy czas posłać ich tam, gdzie czują się najlepiej – do kabaretów! Chyba, że kabareciarz za stary. To wysłać go na zasłużoną emeryturę! POwiatowi zawsze coś znajdą… Włos takiemu z głowy nie spadnie…
ZP

Redakcja nie odpowiada za treść przesłanego tekstu- pisownia oryginalna