Archiwum dla Październik, 2014

Sam niby bogobojny, a ludziom każe pracować w niedzielę?

Ot wychodzi hipokryzja w wielkiego kandydata na burmistrza Ostródy. Sam najlepiej wszystkich by ubrany w komżę pouczał, ganił za według niego złe zachowanie, a jego ludzie wieszają jego banery w niedzielę, Dzień Święty. Widocznie Wojciech Januszkiewicz ma wielkie parcie na fotel burmistrza.

fot: internet

W. Januszkiewicz fot: internet

Wojciech Januszkiewicz jak pisano dwa lata temu, kiedy to kandydował na burmistrza Ostródy, doświadczenia samorządowego nie miał wcale. Przez lata prowadził bowiem upadły już punkt przykościelnego ksero.

– Przyszedł tu z ekipą zaraz po przegranych wyborach z żądaniem kilku stanowisk. Dla niego był fotel zastępcy burmistrza, a innych; komendant straży miejskiej, dyrektor MOPS-u i kilka innych- zdradza nam osoba z otoczenia burmistrza Najmowicza. Okazało się, że żadna z tych osób nie miała nawet kwalifikacji, a co tu mówić o doświadczeniu potrzebnemu na tych stanowiskach. Januszkiewicz nie ma nawet wymaganego wyższego wykształcenia-dodaje nasz informator.

Na otarcie łez, pan Wojtek dostał jedynie fuchę asystenta burmistrza Najmowicza z niezłą pensją i gabinetem, ale podobnie jak z przykościelnym punktem ksero długo i tu nie wytrzymał. 

Zamiast pracować pan „Wojtuś” w dużej części „ciężko” chorował ciągnąc zwolnienia lekarskie!  Jak udało nam się sprawdzić na rok czasu zatrudnienia w urzędzie miasta miał być około 90 dni na zwolnieniach lekarskich i wybrał jeszcze dodatkowo urlop wypoczynkowy. A kiedy w urzędzie pojawił się jeden z posłów Ruchu Palikota z awanturą (ponoć jak mówią świadkowie poszło o finanse), pan Wojtek zwolnił się po tym-ku uciesze podatników- z pracy.

-Pamiętam ten dzień, nawet ktoś nagrał na komórkę wejście „Penkala”(Posła Penkalski-przyp. red.) do urzędu- mówi nam anonimowo pracownik urzędu miasta.

Po ogłoszonym w gazetach zwolnieniu się pana Wojtka, zabrał się on za uprawianie polityki w wespół z zespół z „wiejsko-miejską” wrzaskliwą nauczycielką z Miłomłyna. Państwo założyli stronę internetową i obiecali pomoc dla potrzebujących. Był nawet adres meilowy i miał pojawić się dyżurny numer telefonu- Zajmiemy się wszelkimi ważnymi dla mieszkańców sprawami– brzmiał przekaz ze strony. Zachwyceni działaniem ekipy pana Wojtka, nasza redakcja porwała się na mini prowokację i napisała kilka listów z prośbą o pomoc w załatwieniu pracy dla samotnej matki i wsparcie dla chorej osoby. Mimo tego, że minęło prawie dwa lata nikt się tym nie zajął, ba… nawet nie odpisał na meila. Widać wszystko to ściema i walka o dopadniecie się do korytka, a nie pomoc potrzebującym. No przepraszam była jedna sprawa- jak sam pan Wojtek wielokrotnie na łamach swojej gazetki opisuje- którą załatwiła jego ekipka. Spowodowali oni przesunięcie znaku drogowego i podłączenie szamba do kanalizacji. No po tym sukcesie, to chyba pan Wojtek i jego ludzie powinni bez wyborów dożywotnio dostać się do koryta!  

Wojciech i jego „Super Gosia” to prawdziwy „Dream Team”, nazywamy ich tu tak u nas na osiedlu. -drwi mieszkaniec osiedla Plebiscytowego. Usta pełne frazesów i parcie do ko…a, nic więcej krzykacze-kończy dosadnie.

Nic dodać nic ująć, ale w kolejnym wydaniu rozszyfrujemy kolejnego człowieka ze zdjęcia z posiedzenia komunistycznego PRON-u.  Zasiada w nim kandydat na radnego wywodzący się z kościoła...

Ludzie Januszkiewicza wieszali na placu Tysiąclecia PP. baner z jego wizerunkiem i kandydatki na radną.

w1w3w2

Wstyd panie Wojtku! Ciekawe co na to powie ksiądz dziekan, który tak pana silnie politycznie popiera?

oto nasz prowokacyjny list

Popis starosty Brodiuka

Reklamy