Jedynie część prawdy o „Ostróda Euro 2012”

(więcej o panu Waldku na głównej stronie http://www.ostroda2012wordpress.com)

Czy to już nie wizje,a halucynacje?

A miało być tak pięknie. Uliczki zasypane tysiącami turystów, pełne knajpy i hotele, miejsca pracy dla każdego, prestiż nie tylko w Polsce, ale całej Europie. Wszystko za sprawą Olgierda Dąbrowskiego i mistrzostw Euro 2012.

Jednak życie szybko zweryfikowało fantasmagorie burmistrza Dąbrowskiego. I zaledwie po roku, lud zablokował ulice i zaczął krzyczeć dość! Chcemy referendum!

Ludzie mam „pomysła”!

-Jak usłyszałem że Polska i Ukraina będą gospodarzami mistrzostw Euro 2012, to aż poderwałem się z fotela- ekscytował się podczas jednego z wywiadów burmistrz.

Właśnie podczas wywołanej nagłej ekstazy, mogło nastąpić bolesne uderzenie w głowę. Sycząc z bólu, z pomocą przyszedł środek przeciwbólowy(jaki to czasem po twarzy widać), a kiedy zaczął działać, urodziła się ta utopijna wizja ostródzkiego centrum pobytowego. Nie było wtedy ważne, że w okolicy nie ma lotniska, szybkiej kolei, czy nawet porządnej drogi. Do tego miejska kasa świeci pustkami. Liczyło się tylko to że Dąbrowski stanie się ojcem pomysłu- Wmówię ludziom że do Ostródy przyjadą piłkarskie gwiazdy reprezentacji Niemiec. To chwyci i przekona do mnie ludzi- pomruczał wtenczas pod nosem.

 

Wizjoner z Lubajn?

Olgierd Dąbrowski o niczym innym nie myślał, tylko o euro. Nic innego się nie liczyło. Ościenne samorządy z grozą w oczach i niedowierzaniem patrzyły na to co się w Ostródzie dzieje. Dąbrowski został okrzyknięty Wizjonerem, złośliwi wtedy szybko dodali że prosto z Lubajn. Wnet na stary okręgowy stadionik „Sokoła” wjechały buldożery i rozpoczęła się budowa stadionu. Dąbrowski na kanwie budowniczego na miarę mini Gierka i garbie ustępującego w wyniku ciężkiej choroby burmistrza pana Jana Nosewicza wygrał w cuglach wybory w 2010 roku. Sukces był podwójny, bowiem daleko w tyle zostawił kontrkandydatów- Włodzimierza Brodiuka i Czesława Najmowicza. Temu pierwszemu nawet nie pomogły stosowane techniki door to door, zaciągnięte z podręcznika początkującego akwizytora. Pamiętamy jak pan starosta chodził razem ze swoim rzecznikiem prasowym od mieszkania do mieszkania…

Żeby omamić lud, ostródzki Gierek w kampanii obiecał tysiąc miejsc pracy, tylko widocznie przemilczał, że nie chodziło o nowe miejsca pracy, a likwidację tych obecnych. Pokłosiem polityki w wydaniu wizjonera, pierwsi na bezrobocie grupowo poszli pracownicy Jednostki Wojskowej, a zaraz po nich Morlin. W sumie było ich kilkaset osób.

 

Albo fontanna, albo nic…

Kiedy otworzył swe podwoje kolejnymi inwestycjami, które Ostródę miały wypchnąć do czołówki miast, był amfiteatr i fontanna (koszt kilkadziesiąt milionów złotych). I tu się dobra pasa skończyła. Miasto wkręciło się w klasyczną spiralę zadłużenia. W jednej chwili nad magistratem zawisło widmo komisarza. Dąbrowski panicznie w obliczu utraty fotela rychło podjął decyzję o redukcji kosztów obciążających miejski budżet. Padło na szkołę numer pięć- W Iławie która jest większa od Ostródy są trzy szkoły, Kętrzynie i Giżycku zresztą też-grzmiał burmistrz do protestującego pod koniec stycznia przed magistratem tłumu rodziców.

Ekspresowo biuro prawne urzędu miasta przygotowało projekt uchwały w sprawie likwidacji szkoły i głosami koalicji miłości, szkoła została uchwałą zlikwidowana( za likwidacją głosowali państwo radni między innymi: Gudaczewski, Hoh, Podsiadło, Liberadzki, Stasiulewicz, Obremska, Dakowska, Garlicki, Kowalski, Rudkiewicz, Feltynowska). Burmistrz do dziś twierdzi że chciał tylko dobrze i szkołę zamierzał oddać jakiemuś tam stowarzyszeniu.

-„Dilowa” decyzja- budynek stoi nad jeziorem na 5 hektarowej działce z nowym boiskiem za 300 tysięcy złotych. Nie jeden deweloper będzie zainteresowany, a co dziećmi?, niech dojeżdżają do innych szkół- mówi jeden z rodziców.

Nie będzie niczego, tylko dług i wygaszone latarnie…

Jak wiemy prawdziwą i spektakularną, klęską skończył się sen o bazie euro. Zresztą wszystko było z góry do przewidzenia. Stadion choć bardzo drogi, to nie spełnia norm przewidzianych dla imprez masowych. Nie ma na nim odseparowanych kas, wymaganych prawem dróg ewakuacyjnych i parkingów. Nawet ogrodzenie jest za słabe. Nikt z odpowiedzialnych oficerów policji nie podpisze się pod zgodą na dużą imprezę na tym obiekcie. Do tego obiekt przez pół roku wygenerował około milion złotych strat, do tego pękła rura z glikolem podgrzewającym murawę.

Kolejnymi problemami dla miasta okazują się zamówione statki, które mimo wydaniu kilku milionów złotych, chyba nigdy nie wypłyną. Ich szerokość znacznie przekracza dopuszczalną jaka obowiązuje na pochylniach i śluzach. Stocznia, nie raczej manufaktura wytwarzająca między innymi balustrady balkonowe, nie jest nawet wpisana do sądowego KRS-u, a działa na zasadzie jednoosobowej firmy zarejestrowanej w urzędzie miasta Gdańsk. Czyli nie ma pewności że zapłaci umowne kary za niewywiązania się z zamówienia. Wiadomo jedno, zakończenie całości projektu i oddanie trzech statków, urząd marszałkowski miał odebrać 29 czerwca tego roku. Dziś zostało zrobione półtora jednostki, do tego żadna nie pływa. Miasto będzie prawdopodobnie zwracało unijną dotację, a i tak statków nie będzie!

Nowe statki to raczej przerobione kontenerowce (kto był w Wenecji to widział) na odpady z wyciętymi oknami, pozbawione górnego pokładu. Według projektu, jaki zatwierdził Dąbrowski, który wie wszystko i zna się na wszystkim, turyści mieli nagle porzucić chęć podziwiania kanału Elbląskiego z górnego pokładu, na rzecz zamkniętej dusznej puszki z wyciętymi oknami…

                                                                                                                                                       

(cdn…)

TOKIDAII

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s