Archiwum dla Marzec, 2012

Prokuratura rejonowa w Ostródzie, po ponad pół rocznym śledztwie otrzymała doniesienie od funkcjonariuszy olsztyńskiej delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego  o nieprawidłowościach przy rozbudowie szpitala powiatowego w Ostródzie.  Chodzi o  oddział zakaźny szpitala.

Śledczy dokładnie sprawdzali procedury modernizacji ostródzkiego szpitala. W sprawie zostało przesłuchanych wiele osób. Po zakończeniu całości postępowania, materiał otrzymała prokuratura– Z uwagi na obecność w materiałach osoby starosty, jako właściciela spółki zarządzającej szpitalem,  prokurator rejonowy podjął decyzję o wyłączeniu się z prowadzenia tej sprawy- poinformowała Prokurator Prokuratury Okręgowej Katarzyna Piwowarczyk. Decyzją prokuratora okręgowego, sprawę o syg. akt IVds17/12 przejęła prokuratura rejonowa w Elblągu, która prowadzi dalsze czynności-dodaje prokurator.

 

Zobacz też;

http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/olsztyn/sledztwo-ws-modernizacji-szpitala-w-ostrodzie,1,5074755,region-wiadomosc.html

Gazeta Fakt, Gazeta Wyborcza, TVN24, Polsat, Dziennik Gazeta Prawna i inne za blogerem z Ostródy podają informację o aferze związaną ze statkami. Oczywiście burmistrz Dąbrowski, ustami swojego zastępcy tłumaczy że to nie jego wina( Dąbrowski podpisywał decyzję o rozstrzygnięciu zamówienia), a projektanta!

O aferze ze statkami informowaliśmy już kilka tygodni temu. Miasto pozywa właśnie projektanta, który nie ma majątku, a zapomniało o próbach kanałowych z wykorzystaniem makiet w skali 1:1. już na tym etapie coś się nie zgadzało, ale mimo tego dalej wszyscy brnęli w zamówienie. Wykonawca, nie jak się pisze- stocznia,tylko zakład od balustrad tłumaczy że statki pływają i to dwa. Tyle że tam jest tylko jeden i pół!  trzeba pojechać jak ja i zobaczyć. 

Pan właściciel zakładu produkcyjnego nie dysponuje wpisem do KRS i jest zakładem produkcyjnym na zasadzie 5 minutowego wpisu do rejestru działalności gospodarczej.

Panowie Burmistrzu i Starosto, asów w rękawie jest więcej i już nie tylko, p. Nowociński z Faktu, będzie się wami zajmował! 

Załatwione i przyklepane…Pany!

Tokida bis

Szanowni Państwo, głosowanie w takiej formie dobiegło końca. Wszystkim, którzy oddali swój głos (3155 oddanych na wszystkich kandydatów), serdecznie dziękujemy. W tym tygodniu, zmieniamy formę glosowania i do II etapu mieli przejść trzej potencjalni kandydaci, którzy zdobyli największą liczbę głosów.

Jednakże, po wyraźnych naciskach postanowiliśmy w drodze wyjątku rozszerzyć naszą sondę o czwartego z kandydatów. Przypominam że z jednego IP komputera można oddać tylko jeden głos na godzinę.

(admin)

przydatne linki

http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/galeria/383950,2,mialy-promowac-kanal-elblaski-a-tona-galeria-zdjec.html

            

Nie tylko media ogólnopolskie, ale i kabarety już kpią z urzędników z ostródzkiego ratusza. Kabaret ” Pod Wyrwigroszem” na antenie RFM-u naśmiewa  z Ostródy.

Panie Burmistrzu Dąbrowski, to o to chodziło z tą promocją Ostródy, o której pan się rozpisywał w ostródzkiej?

Posłuchaj, poniżej link

http://www.rmf.fm/au/?a=bdp&p=bug

Fakt 21.03.2012r. Urzędnicy kupili za szerokie statki!

http://www.fakt.pl/Uzrednicy-kupili-za-szerokie-statki-Blad-urzednikow,artykuly,152141,1.html

Miały promować jedyny w świecie kanał z unikatowymi pochylniami, ale nigdy na niego nie wpłyną. Zamówione przez urzędników z Ostródy statki są o 5 cm za szerokie i nie mieszczą się ani w śluzach, ani na pochylniach. Mało tego. Nie przeszły testów, bo zaczęły tonąć. Tak biurokraci utopili trzy miliony złotych! – Pisze największy dziennik w Polsce

Oczywiście panicz Dąbrowski nie zechciał porozmawiać z dziennikarzami w tej bulwersującej i drogo kosztującej podatnika sprawie!

        W najbliższym wydaniu gazety ‚o”, na stronie reklamowej pod szyldem „Informator Miejski” będziemy  zapewne mogli zobaczyć kolejny pokaz kunsztu pisarskiego w wykonaniu naszego burmistrza. Pewnie napisane będzie, że to wszystko nieprawda, a dziennikarze Faktu kłamią i manipulują.?

  

Jestem dobry i tak wszystkich wykiwam…

Tylko dlaczego w bip UM Ostróda o budowie statków nic nie ma, dlaczego nikt stamtąd nie może dowiedzieć się ile kosztuje zamieszczanie tych bredni w gazecie ostródzkiej. Cudownie zabrakło załączników do umowy pod ogłoszeniem o wyborze oferenta??!!!

Panie DĄBROWSKI, powinien w tym informatorze pisać społeczeństwu o problemach na przykład z budową statków, a nie promować własną twarz i robić przy tym ludziom wodę z mózgu, do tego za setki tysięcy złotych rocznie!  

Tokida bis, Fakt.pl

Przydatne linki

http://www.fakt.pl/Uzrednicy-kupili-za-szerokie-statki-Blad-urzednikow,artykuly,152141,1.html

Po Fakcie pisze Polska Agencja prasowa i Wirtualna Polska

http://finanse.wp.pl/kat,104132,title,Urzednicy-kupili-za-szerokie-statki,wid,14348993,wiadomosc.html?ticaid=1e21a

Koniec dobrej passy?

Oj pan burmistrz i jego nowy doradca spin doktor „kapral stary szwej gudi”, nie mają dobrej prasy. Zaczęlo się od sprawy likwidacji szkoły, później była pornoafera w internacie, a teraz mamy igrzyska w Super Ekspresie i zbliżające się referendum. Może od pana, panie rzeczniku

 

Super Ekspres-OSTRÓDA:Burmistrz musi odejść!


Więcej;
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/ostroda-burmistrz-musi-odejsc_246168.html

Cała Ostróda (woj. warmińsko-mazurskie) wrze! Mieszkańcy miasta chcą odwołać nieudolnego ich zdaniem burmistrza Olgierda Dąbrowskiego. Po tym jak w zaniedbanym budynku komunalnym wybuchł gaz, ciężko raniąc ojca i dwójkę dzieci, na ulice wyszło prawie tysiąc osób. Manifestanci na taczkach wywieźli kukły burmistrza oraz jego zastępców.

Schowani jak szczury w norze…

Dąbrowski, nawet w dniu protestów nie zajął swojego stanowiska face to face z maszkańcami miasta. Razem ze swoim drugim zastępca K. Żyndą siedział schowany w murach ratusza. Nie wyszedł i nie porozmawiał, tylko później w swoich „mediach” zajadliwie rozpoczął atakowanie inicjatorów i mieszkańców popierających referendum. Ostatni taki pokaz mieliśmy na łamach „gazetki ostródzkiej”. Robił to na stronie pod nazwą informator miejski, czyli opłacanych z pieniędzy podatników. To pan i pani, ci państwo zapłacili za wypociny tego pana w mediach (koszt podany w BIP kilkaset tysięcy złotych). Dąbrowski oskarżał tam że popierający referendum kłamią i manipulują!   

Proszę sprawdzić w bip urzędu miejskiego Ostródy ile podatnika kosztują wypociny pana Olgierda

Tak się na wielkiej stronie zapędził wypisując jak to ogólnopolskie media szeroko rozpisywały się w samych superlatywach na temat Ostródy, że prawie w to uwierzyłem.

     

Burmistrz przemęczony, czas odejść

Pamiętamy jak Dąbrowski prezentował w największej ogólnopolskiej gazecie jako chlubę Ostródy, szkolne przezzklone kible. Media swoje łamy zajmowaly i kpiły z Dąbrowskiego jak przyjmował nieistniejącego ministra, libacji z ruskimi tancerkami, pijackich imprezach na statku, zatopionych ulicach i ostatnio na łamach Super Ekspresu o zacieraniu śladów po śmiertelnym wybuchu gazu.
Nie sposób tu wszystkiego wymienić, ale mieszkańcy pamiętają więcej
kompromitacji Ostródy w wykonaniu burmistrza Dabrowskiego.


Epilog Superaka

Zaniedbanych kamienic komunalnych jest wiele. Pisze „SE”Władze miasta za nic mają nasze bezpieczeństwo. Podobnych tragedii będzie więcej – mówi pani Barbara, podpisując wniosek o referendum w sprawie odwołania burmistrza.

W manifestacji wzięło udział prawie tysiąc osób. Na taczkach powieziono kukły Olgierda Dąbrowskiego, jego zastępców: Grzegorza Sochy i Krzysztofa Żyndy. – Taka władza to katastrofa. Dba tylko o siebie – mówi organizatorka protestu, Maria Chrostowska. „Burmistrz zaciera ślady”. „Mieszkań i remontów” – głosiły niesione przez manifestantów transparenty. Ostródzianie nie ustaną w protestach, dopóki nie odwołają burmistrza…

źródło SE, Tokida bis

Więcej;http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/ostroda-burmistrz-musi-odejsc_246168.html

Burmistrz zaciera ślady Super Ekspres http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/ostroda-aldona-janulis-moja-rodzina-sponea-a-burmistrz-zaciera-slady_229675.html

Brawo panie burmistrzu
źródło:SE

Jedynie część prawdy o „Ostróda Euro 2012”

(więcej o panu Waldku na głównej stronie http://www.ostroda2012wordpress.com)

Czy to już nie wizje,a halucynacje?

A miało być tak pięknie. Uliczki zasypane tysiącami turystów, pełne knajpy i hotele, miejsca pracy dla każdego, prestiż nie tylko w Polsce, ale całej Europie. Wszystko za sprawą Olgierda Dąbrowskiego i mistrzostw Euro 2012.

Jednak życie szybko zweryfikowało fantasmagorie burmistrza Dąbrowskiego. I zaledwie po roku, lud zablokował ulice i zaczął krzyczeć dość! Chcemy referendum!

Ludzie mam „pomysła”!

-Jak usłyszałem że Polska i Ukraina będą gospodarzami mistrzostw Euro 2012, to aż poderwałem się z fotela- ekscytował się podczas jednego z wywiadów burmistrz.

Właśnie podczas wywołanej nagłej ekstazy, mogło nastąpić bolesne uderzenie w głowę. Sycząc z bólu, z pomocą przyszedł środek przeciwbólowy(jaki to czasem po twarzy widać), a kiedy zaczął działać, urodziła się ta utopijna wizja ostródzkiego centrum pobytowego. Nie było wtedy ważne, że w okolicy nie ma lotniska, szybkiej kolei, czy nawet porządnej drogi. Do tego miejska kasa świeci pustkami. Liczyło się tylko to że Dąbrowski stanie się ojcem pomysłu- Wmówię ludziom że do Ostródy przyjadą piłkarskie gwiazdy reprezentacji Niemiec. To chwyci i przekona do mnie ludzi- pomruczał wtenczas pod nosem.

 

Wizjoner z Lubajn?

Olgierd Dąbrowski o niczym innym nie myślał, tylko o euro. Nic innego się nie liczyło. Ościenne samorządy z grozą w oczach i niedowierzaniem patrzyły na to co się w Ostródzie dzieje. Dąbrowski został okrzyknięty Wizjonerem, złośliwi wtedy szybko dodali że prosto z Lubajn. Wnet na stary okręgowy stadionik „Sokoła” wjechały buldożery i rozpoczęła się budowa stadionu. Dąbrowski na kanwie budowniczego na miarę mini Gierka i garbie ustępującego w wyniku ciężkiej choroby burmistrza pana Jana Nosewicza wygrał w cuglach wybory w 2010 roku. Sukces był podwójny, bowiem daleko w tyle zostawił kontrkandydatów- Włodzimierza Brodiuka i Czesława Najmowicza. Temu pierwszemu nawet nie pomogły stosowane techniki door to door, zaciągnięte z podręcznika początkującego akwizytora. Pamiętamy jak pan starosta chodził razem ze swoim rzecznikiem prasowym od mieszkania do mieszkania…

Żeby omamić lud, ostródzki Gierek w kampanii obiecał tysiąc miejsc pracy, tylko widocznie przemilczał, że nie chodziło o nowe miejsca pracy, a likwidację tych obecnych. Pokłosiem polityki w wydaniu wizjonera, pierwsi na bezrobocie grupowo poszli pracownicy Jednostki Wojskowej, a zaraz po nich Morlin. W sumie było ich kilkaset osób.

 

Albo fontanna, albo nic…

Kiedy otworzył swe podwoje kolejnymi inwestycjami, które Ostródę miały wypchnąć do czołówki miast, był amfiteatr i fontanna (koszt kilkadziesiąt milionów złotych). I tu się dobra pasa skończyła. Miasto wkręciło się w klasyczną spiralę zadłużenia. W jednej chwili nad magistratem zawisło widmo komisarza. Dąbrowski panicznie w obliczu utraty fotela rychło podjął decyzję o redukcji kosztów obciążających miejski budżet. Padło na szkołę numer pięć- W Iławie która jest większa od Ostródy są trzy szkoły, Kętrzynie i Giżycku zresztą też-grzmiał burmistrz do protestującego pod koniec stycznia przed magistratem tłumu rodziców.

Ekspresowo biuro prawne urzędu miasta przygotowało projekt uchwały w sprawie likwidacji szkoły i głosami koalicji miłości, szkoła została uchwałą zlikwidowana( za likwidacją głosowali państwo radni między innymi: Gudaczewski, Hoh, Podsiadło, Liberadzki, Stasiulewicz, Obremska, Dakowska, Garlicki, Kowalski, Rudkiewicz, Feltynowska). Burmistrz do dziś twierdzi że chciał tylko dobrze i szkołę zamierzał oddać jakiemuś tam stowarzyszeniu.

-„Dilowa” decyzja- budynek stoi nad jeziorem na 5 hektarowej działce z nowym boiskiem za 300 tysięcy złotych. Nie jeden deweloper będzie zainteresowany, a co dziećmi?, niech dojeżdżają do innych szkół- mówi jeden z rodziców.

Nie będzie niczego, tylko dług i wygaszone latarnie…

Jak wiemy prawdziwą i spektakularną, klęską skończył się sen o bazie euro. Zresztą wszystko było z góry do przewidzenia. Stadion choć bardzo drogi, to nie spełnia norm przewidzianych dla imprez masowych. Nie ma na nim odseparowanych kas, wymaganych prawem dróg ewakuacyjnych i parkingów. Nawet ogrodzenie jest za słabe. Nikt z odpowiedzialnych oficerów policji nie podpisze się pod zgodą na dużą imprezę na tym obiekcie. Do tego obiekt przez pół roku wygenerował około milion złotych strat, do tego pękła rura z glikolem podgrzewającym murawę.

Kolejnymi problemami dla miasta okazują się zamówione statki, które mimo wydaniu kilku milionów złotych, chyba nigdy nie wypłyną. Ich szerokość znacznie przekracza dopuszczalną jaka obowiązuje na pochylniach i śluzach. Stocznia, nie raczej manufaktura wytwarzająca między innymi balustrady balkonowe, nie jest nawet wpisana do sądowego KRS-u, a działa na zasadzie jednoosobowej firmy zarejestrowanej w urzędzie miasta Gdańsk. Czyli nie ma pewności że zapłaci umowne kary za niewywiązania się z zamówienia. Wiadomo jedno, zakończenie całości projektu i oddanie trzech statków, urząd marszałkowski miał odebrać 29 czerwca tego roku. Dziś zostało zrobione półtora jednostki, do tego żadna nie pływa. Miasto będzie prawdopodobnie zwracało unijną dotację, a i tak statków nie będzie!

Nowe statki to raczej przerobione kontenerowce (kto był w Wenecji to widział) na odpady z wyciętymi oknami, pozbawione górnego pokładu. Według projektu, jaki zatwierdził Dąbrowski, który wie wszystko i zna się na wszystkim, turyści mieli nagle porzucić chęć podziwiania kanału Elbląskiego z górnego pokładu, na rzecz zamkniętej dusznej puszki z wyciętymi oknami…

                                                                                                                                                       

(cdn…)

TOKIDAII

Czytając co się wyprawia i wypisuje w internecie na temat pana starosty Włodzimierza Brodiuka, czy Brodziuka , przechodzi ludzkie pojęcie i już dawno straciło dobry smak. Strony pod adresem www http://konon.atspace.com/pg002.html , to przykład strasznego linczu na najlepszym nie tylko w Polsce.

W tym miejscu, aż cisną się na usta słowa wiersza autorstwa Wacława Jarząbka, które pozwolę sobie zacytować z drobnymi zmianami

Czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się przemęcza, starosta-prezes Brodziuk, dla naszego klubu „Tęcza”. Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie – to wilki!…

I na koniec piosenka -Niech żyje nam starosta-prezes, sto lat!
To jeszcze ja – Jarząbek Wacław, bo w zeszłym tygodniu nie mówiłem, bo byłem chory. Mam zwolnienie. Łubu dubu, łubu dubu, niech żyje nam starosta-prezes naszego klubu. Niech żyje nam! To śpiewałem ja – Jarząbek…

Drodzy mieszkańcy naszego miasta, powiatu, kraju, Europy i świata, apeluję do Was w żadnym wypadku nie czytajcie tej obrzydliwej strony, nie oglądajcie zdjęć, bo to po prostu czyste chamstwo w biały dzień.

Podaję link żebyście się napatrzyli do obrzydzenia      


 

~Miecio ze Zwierzowa (List od czytelnika)

(źródło zdjęć http://konon.atspace.com/pg000.html)