Posty oznaczone jako ‘burmistrz ostródy’

“EX” prezes „Ż”, ma zostać członkiem jednej z rad nadzorczych miejskich spółek?

1 marca skończył się okres wypowiedzenia dla J. S. i już nie jest pracownikiem i prezesem żeglugi. Jednak jak udało nam się ustalić, były prezes ma zostać członkiem rady nadzorczej jednej z miejskich spółek.- Jego kandydatura jest poważnie forsowana przez ludzi z ostródzkich władz- zdradza nam jeden z członków PiS-u. Niedawno odbyło się spotkanie klubowe i temat J.S., tam był poważnie poruszany. Burmistrz się podobno zastanawia, bo mu miał obiecać stołek po tym jak zastąpił go jeden z członków rady nadzorczej „Ż”-dodaje nasz informator, aktywny członek PiS.

ilustracja do tematu- ostróda długo nie zapomni o prezesie

Ilustracja do tematu- Ostróda długo nie zapomni o prezesie

Przeczytaj także:

>>>Radna “wygrała” z prezesem

>>>Prezes pokazuje “fucka” dla klienta stacji paliw

>>>Prezes cwaniak służbową limuzyną jeździ do domu w Olsztynie

 

Kontakt z nami we wszelkich sprawach za pośrednictwem strony  https://www.facebook.com/ostroda2012.wordpress

 Do naszej redakcji dotarły bowiem informacje, jakoby stacja paliw którą prowadzi żegluga ostatnio nie miała czym handlować. Prócz tego na forach internetowych pojawiły się informacje od stałych klientów stacji, którzy byli odsyłani z kwitkiem w ciągu ostatniego tygodnia z powodów braku paliwa. Zacytujemy kilka oryginalnych  wpisów z for;

-”na stacji paliw w żegludze co kilka dni brak jest paliwa niema benzyny albo oleju
tak rządzi pan prezes to chyba początek końca tej firmy powodzenia panie burmistrzu”- stały klient stacji

-”Na stacji w żegludze od kilku dni coś się dzieje a zaopatrzeniem w paliwo bo często brak paliwa tak prezes zarządza żeglugą to jest początek końca”-anonim

Postanowiliśmy to sprawdzić i w godzinach pracy stacji pojechaliśmy na miejsce. Co zastaliśmy mogą Państwo obejrzeć na zdjęciu niżej. Do takiego widoku chyba będziemy musieli się przyzwyczaić….Panie burmistrzu, a tak pan wychwalał fachowość prezesa Szostka!

Przeczytaj też:

- Ile zarabia manager w Żegludze http://wp.me/p2hr4H-Sb

Wszystko na temat żeglugi w nowym dziale, oto link http://ostroda2012.wordpress.com/category/zegluga-ostrodzko-elblaska-2/
Zamknięta brama żeglugi

Zamknięta brama żeglugi

Internauci krytykują za bierność pracowników żeglugi

Oto wybrane nieliczne wpisy na temat postępowania załogi ostródzkiej miejskiej spółki. Nietrudno się dziwić czytając słowa internautów, bo faktycznie widząc działania załogi nasuwa się jedna refleksja, ze tylko potrafią biadolić i to anonimowo w mediach i internecie. Nie raz pan prezes mówił publicznie, że cała załoga jest za nim i może w każdej chwili przyprowadzić na dowód delegacje do urzędu miasta do burmistrza. W spółce przecież działają związki zawodowe, które powinny zadbać o załogę. Jeżeli się pan prezes działa na szkodę firmy, idźcie do pana Burmistrza i powiedźcie co sądzicie, puki nie jest za późno.

Do takiego widoku niebawem trzeba będzie się przyzwyczaić?

Do takiego widoku niebawem trzeba będzie się przyzwyczaić, na stałe?

Boruta- Dajcie sobą dalej pomiatać i siedźcie cicho a wami starymi pierdołami będą rządziły panienki prezesa bo już i tak więcej zarabiają od was. Dlaczego nie zbierzecie się i nie pójdziecie do burmistrza ( który na sesjach mówili że pracownicy chwalą prezesa) i nie powiecie mu jak się sprawy mają. Odwagi wam brakuje ? to kto ma za was to zrobić ? Przecież chyba wszystkich nie zwolni ???????????????????????????????????????? tym bardziej ze sprawa jest głośna. Ale wy się chyba już boicie własnego cienia”

Ania-“Popieram wypowiedź boruty. Faceci i bez jaj ! Sz…k postraszył i trzęsą gaciami.Starzy pracownicy i dali się zastraszyć jak male dzieci.A kim to jest ten Sz…k ? P. Bogiem że nie ma na niego bata ? On jest jeden a was wielu. Już dawno mogłoby go nie być ale trzeba coś robić a nie czekać.”

Przeczytaj też:

Nie zapominamy o Panu staroście- http://wp.me/p2hr4H-rY

 

To zdjęcie raczej nie wymaga komentarza. Żegluga Ostródzko-Elbląska

To zdjęcie raczej nie wymaga komentarza.  Brama wjazdowa Żeglugi Ostródzko-Elbląska

 

Obdrapana obskurna brama okręcona łańcuchem zamknięta na kłódkę podobnie jak w upadłym zakładzie. Przykre!

Onet, Polska Agencja Prasowa:

1,9 mln zł żąda Żegluga Ostródzko-Elbląska

Wiecej: http://wiadomosci.onet.pl/olsztyn/1-9-mln-zl-zada-zegluga-ostrodzko-elblaska/n4eww

http://jarsz.wordpress.com/

1,9 mln zł re­kom­pen­sa­ty strat po­wsta­łych “w związ­ku ze świad­cze­niem usług pu­blicz­ne­go trans­por­tu zbio­ro­we­go” żąda od gminy Ostró­da spół­ka Że­glu­ga Ostródz­ko-El­blą­ska. W są­dzie w Ostró­dzie od­by­ło się po­sie­dze­nie, które było próbą ugody mię­dzy stro­na­mi.

Pełnomocnicy obu stron poprosili sąd o odroczenie sprawy do 25 września. Poinformowali, że między spółką a gminą trwają rozmowy na temat spornej kwoty i nie jest wykluczone, że strony dojdą do porozumienia.

Jedynym właścicielem spółki Żegluga Ostródzko-Elbląska jest miejska gmina Ostróda.

W pozwie spółka żąda od gminy “1,9 mln zł jako rekompensatę straty powstałej w związku ze świadczeniem usług w zakresie publicznego transportu zbiorowego w latach 2011-12.” Jak podała spółka, umowami z 2012 r. i 2013 r. Żegluga Ostródzko-Elbląska zobowiązała się do świadczenia usług przewozu wykonywanego w ramach systemu komunikacji gminy Ostróda z miastem Ostróda. W pozwie napisano, iż w wyniku wykonywania tych usług Żegluga zanotowała straty 793,7 tys. zł w 2011 r. i 1,1 mln zł w 2012 r.

Według spółki “gmina Ostróda została 3 marca 2013 r. wezwana do uiszczenia rekompensaty tej kwoty, ale mimo to nie uregulowała obciążających ją należności”.

Jak napisano w pozwie “kwestia rekompensaty straty, powstałej w związku ze świadczeniem usług zbiorowego transportu publicznego, jest regulacją ustawową o publicznym transporcie zbiorowym, a fakt poniesienia przez Żeglugę straty nakłada na gminę miejską Ostróda ustawowy obowiązek jej kompensowania”.

Burmistrz Ostródy Czesław Najmowicz powiedział, że to radni miejscy nie godzą się na podjęcie uchwały, która pozwalałaby wypłacić żądaną przez spółkę kwotę. – Spółka ograniczyła niezbędne wydatki, nie może przecież zwalniać marynarzy, którzy są zatrudnieni przy obsłudze ruchu turystycznego na statkach – podkreślił burmistrz.

Z prezesem Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej Jarosławem Szostkiem do chwili nadania depeszy nie udało się skontaktować. Wcześniej w lokalnych mediach mówił, że “spółce nie grozi upadłość, płynność finansowa jest zachowana, zobowiązania są regulowane na bieżąco”. Mówił także, że firma zatrudnia ponad 60 osób na stałe, a jej obroty roczne wynoszą ok. 10 mln zł. Podkreślał, że spółka ma kłopoty finansowe, gdyż za poprzedniego zarządu w 2012 roku stadion miejski (którym zarządza spółka Żegluga) przyniósł 1 mln 100 tys. zł strat, a komunikacja miejska – 780 tys. zł strat. Według niego dochody pochodzące z obsługi ruchu turystycznego na Kanale Ostródzko-Elbląskim, gdzie spółka oferuje turystyczne rejsy statkami, nie pokryły tych niedoborów.

Spółka Żegluga Ostródzko-Elbląska, istniejąca od 2010 roku, przewozi pasażerów w transporcie wodnym śródlądowym, a także autobusami miejskimi. Prowadzi też działalność w obiektach i klubach sportowych. Do 2010 roku tę działalność prowadził zakład budżetowy pod nazwą Zakład Komunikacji Miejskiej.

ONET.PL, PAP

Czy prezes Jarosław Sz., pojechał do sądu limuzyna?

Zabytki techniki  spółki żegluga Ostródko-Elbląska w Ostródzie

Informacja publiczna to nie informacja, którą łaskawie i ewentualnie mogą nam udostępnić urzędnicy. To zbiór informacji dotyczący całości działalności samorządu od faktur za zakup ołówków na potrzeby urzędu, po wysokość poborów i nagród przyznanych pracownikom urzędu. Wcześniejsze wyroki WSA i NSA w tym wyrok WSA z 27 czerwca nie pozostawiają w tej materii żadnych wątpliwości. W Urzędzie Miasta Burmistrz najwyraźniej za nic ma prawo i nie udostępnia informacji a nawet nie odpowiada na wnioski. Burmistrz chowa głowę w piasek.

Czesław Najmowicz, obecny jeszcze burmistrz Ostródy

Czesław Najmowicz(PIS), obecny burmistrz Ostródy

W poniedziałek 24 czerwca wystąpiliśmy do Urzędu Miasta z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej w zakresie podania wysokości zarobków asystenta burmistrza, wysokości przyznanych nagród i premii. 

Asystent Burmistrza Czesława Najmowicza:

 http://nowaostroda2012.wordpress.com/2012/09/05/niektorzy-mowia-ze-jestem-kosciolkowy-fakty-i-mity/

Zapytaliśmy również o zakres obowiązków. Wniosek został przesłany na adres poczty elektronicznej sekretariatu i sekretarza urzędu. Zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej Burmistrz miał czas do 9 lipca na udzielenie odpowiedzi (14 dni). Mógł ewentualnie wydać decyzję administracyjną o odmowie jej udzielenia zawierającą przyczyny odmowy udostępnienia wnioskowanych danych. 
Wniosek o taki zakres informacji został złożony ponieważ wokół wynagrodzenia asystenta pojawia sporo niepotwierdzonych informacji, plotek, wręcz mitów. Niestety nie wiemy jak jest naprawdę. Burmistrz nie odpowiedział na nasz wniosek w terminie wymaganym prawem, to jest 14 dni od złożenia wniosku. Po kilku dniach złożyliśmy kolejne pismo kierowane tym razem do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Pismo dotyczyło zażalenia na niezałatwienie sprawy w terminie. Burmistrz nie udzielając odpowiedzi na wniosek i nie wydając decyzji administracyjnej naruszył art. 13 ustawy o dostępie do informacji publicznej. 
Zażalenie na Burmistrza powinno być niezwłocznie wysłane do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Nic takiego nie miało miejsca. Sprawdziliśmy dziś w SKO i nasze zażalenie tam nie dotarło. Dziś przed południem wysłaliśmy zapytanie do Urzędu Miasta z prośbą o przesłanie informacji, kiedy dokładnie przekazano nasze zażalenie. Odpowiedzi nie otrzymaliśmy ani z sekretariatu urzędu, ani od sekretarza, do którego również wysłaliśmy to pytanie.
Czy mamy tu przykład celowego utrudniania dostępu do informacji publicznej?

Przeczytaj koniecznie jak żyją prezesi miejskich spółek w Ostródzie: http://wp.me/p2hr4H-Nl

WSA w wyroku z dnia 27 czerwca 2013 roku (II SAB/Op 33/13 – Wyrok WSA w Opolu) wskazuje, że prawo jasno określa, że wszystkie sprawy związane z finansami państwa są jasne i należy je podawać do publicznej wiadomości. Osoby pełniące funkcje publiczne powinny być świadome, iż ich zarobki nie są chronione tajemnicą i ich prywatność w tym zakresie jest ograniczona. Dotyczy to również wysokość świadczeń wypłacanych pracownikom ze środków budżetowych. Te informacje są jawne.

Czekamy na działanie burmistrza w tej sprawie. 
Nie jest to odosobniony przypadek, kiedy napotykamy na problemy z uzyskaniem dostępu do informacji publicznej. Będziemy o tym pisać w kolejnych materiałach.

Autor: http://www.ostrodaonline.pl, NaszGłos

Czesław Najmowicz toleruje wygodę jednego z prezesów, byłego sędziego piłkarskiego. Za to oczywiście płacą podatnicy-Oto dowód!

Więcej o prezesie i jego powiązaniu Olsztyńsko-Ostródzkim na stronie http://jarsz.wordpress.com/

 Burmistrz Najmowicz zostawił na stanowisku dosadnie krytykowanego prezesaimg_2382q

Burmistrz Najmowicz nie posłuchał krytyki ze strony radnych, mieszkańców, mediów i niektórych pracowników żeglugi w sprawie zmiany prezesa. Zamiast na ostatnim walnym zgromadzeniu wspólników odwołać kontrowersyjnego prezesa, zostawił go na stanowisku.
W internecie została przeprowadzona sonda na temat pracy Jarosława Szostka, byłego sędziego piłkarskiego, a obecnie prezesa Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej. Wyniki dosłownie miażdżą. Ponad 95 procent respondentów na pytanie- Czy Prezes Żeglugi Jarosław Szostek powinien zostać odwołany przez Burmistrza Najmowicza?, odpowiedziało Tak. Mimo szeroko płynącej krytyki zewsząd burmistrz  Czesław Najmowicz, postanowił zostawić na stanowisku prezesa.

Wyniki internetowego badania- Czy Prezes Żeglugi Jarosław Szostek powinien zostać odwołany przez Burmistrza Najmowicza?

Wyniki internetowego badania- Czy Prezes Żeglugi Jarosław Szostek powinien zostać odwołany przez Burmistrza Najmowicza?wyniki na dzień 04.07.2013r.

Prezes się ustawił!

Źródlo: Super Express, http://jarsz.wordpress.com/ 

Jarosław Szostek (49 l.), jak czytamy na blogu http://jarsz.wordpress.com/ wynajął mieszkanie za 227 złotych i 93 grosze

Za ile można wynająć piękne 100-metrowe mieszkanie w apartamentowcu w Olsztynie?
Za… 227 złotych i 93 grosze miesięcznie. Niestety, takie mieszkania są tylko dla wybranych. Trzeba być politykiem, wiceprezesem państwowej spółki, która dysponuje mieszkaniami, i mieć siostrę, z którą podpisze się fikcyjną umowę najmu. A radny PO Jarosław Szostek (49 l.) ma wszystko i nie ma wyrzutów sumienia.

- To skandal. Wynajmuję z koleżankami mieszkanie za 1350 zł i musimy oszczędzać na wszystkim, żeby było nas na nie stać – żali się nam studentka z Olsztyna, Kamila Breska (24 l.). – Szostek pod koniec rządów AWS został wiceprezesem Przedsiębiorstwa Usług Hotelarskich i Mieszkaniowych. To państwowa, bogata
spółka. Zajmowała się m.in. budowaniem mieszkań dla profesorów, którzy mieli wykładać na nowo powstającym uniwersytecie. Dlatego gdy spółka wynajmowała profesorowi mieszkanie, ceny były śmiesznie niskie.

Tylko że Elżbieta S., najemczyni mieszkania, które zajmuje Jarosław Szostek, to nie żaden naukowiec, ale rodzona siostra. W 2001 roku podpisał z nią jako wiceprezes spółki umowę najmu na mieszkanie i …sam w nim się osiedlił.

- To wszystko prawda z tym mieszkaniem– mówi nam Paweł Rechinbach, obecny prezes spółki. – Ale podnieśliśmy czynsz do 455 zł i 88 gr. Nie możemy więcej, bo zaraz profesorowie by zaczęli krzyczeć, że nie tak się umawiali – dodaje. Sam radny zapewnia, że wynajmuje mieszkanie zgodnie z prawem.

MK-Se.pl, http://jarsz.wordpress.com/

Foto: Nasz-Głos.com

Ogólny bałagan, żucie słomek i „fejsowanie”- właśnie tak wyglądała w obiektywie promocja Żeglugi na Mistrzostwach Świata w Starych Jabłonkach

Ogólny widoczny bałagan, żucie słomek i „fejsowanie”- właśnie tak wyglądała w obiektywie promocja Żeglugi na Mistrzostwach Świata w Starych Jabłonkach. Na zdjęciu córka jednego z dyrektorów emerytowanego majora zatrudnionego w miejskiej spółce! To prawie rodzinna firma, bo siostra pani Agnieszki Lena, też pracuje w Żegludze!

 

więcej niebawem proszę śledzić nasz blog

Czy przebrana w mundur marynarza “Ż O-E” hostessa na targach w Ostródzie z ulotką w ręku gestykuluje, że co…. może, że spółka tonie?  Żenujący  filmik umieszczony jest na oficjalnej stronie żeglugi we wtyczce Facebook-a(https://www.facebook.com/ZeglugaOstrodzkoElblaska?hc_location=timeline)”

Hostessa wynajęta na targi z ulotką "Z" w ręku

Hostessa wynajęta na targi z ulotką “Z” w ręku. Dziewczyna ma to samo nazwisko jak emerytowany major zatrudniony jako jeden z dyrektorów w Żegludze i pracownica działu marketingu. Foto: facebook.com

Najlepsza, najweselsza i najmilsza reprezentacja Żeglugi na Kiermaszu “Życia jak w bajce”. Pozdrawiamy prosto z kiermaszu i zapraszamy na Arenę! — wArena Ostróda“- czytamy na stronie żeglugi we wtyczce facebook.
Zresztą zobaczcie Państwo sami ten “wysoki” popis działu marketingu, rodem z warzywniaka!

link do całego filmu na stronie facebook-a żeglugi;https://www.facebook.com/photo.php?v=568201033203334

(Prosimy o niekasowanie filmu, mamy kopię)

Żegluga spółdzielnią pracy emerytów zwłaszcza mundurowych

Nie ma dnia, żeby o ostródzkiej Żegludze nie było głośno.  Prawie codziennie na jaw wychodzą kolejne “smaczki” na temat pracy ostródzkiej spółki należącej do miasta.  Okazje się bowiem, że w spółce miejsca pracy dla bezrobotnych młodych ludzi, zajmują m.i.n.  mundurowi emeryci. Specjalistą od “awansu pionowego” jest szczególnie jeden  emeryt major, były szef batalionu.  Nie dość, że przy wysokiej emeryturze, o której zwykły Polak może sobie pomarzyć, wcisnął się do pracy, to jeszcze w firmie pracę znalazły dwie jego córki. Jedna na umowę o prace, druga na zlecenie. Prócz tego pana w firmie pracują strażak emeryt, policjant i….

Prosimy o komentarze, klikając w chmurę obok tytułu  

Z ostatniej chwili, bo zostało wywołane jak wilk z lasu słowo “warzywniak”. Słowiki śpiewają, że prezesem lub vice prezesem “Ż O-E” ma być Krzysiu, specjalista od ochrony środowiska w PWiK który niedawno zaliczył błyskawiczny awans z szefa warzywniaka na II zastępcę burmistrza. Brawo, oby to była tylko plotka…

Dla przypomnienia dla pana Burmistrza, bo chyba zapomniał jak AWANSOWALI jego poprzednicy!

superak

Panie burmistrzu i prezesie JarSz-ostek, jeżeli jest tak pięknie to żądamy o poinformowanie społeczeństwa o sytuacji w spółce. To spółka miejska, należąca do mieszkańców i należy się nam informacja jak psu BUDA!

Jarosław Szostek nadal prezesem Żeglugi w Ostródzie

Jarosław Szostek nadal prezesem Żeglugi w Ostródzie

Prosimy o przedstawienie plany rzeczowo-finansowego, informacji o wszelkich przepływach pieniężnych i usługach obcych. Kto je i po co wykonywał panie Prezesie Szostek. Bo sytuacja nie jest do śmiechu!

Nasz Głos-POLICJA W ŻEGLUDZE?

Panie Burmistrzu zmień głównego aktora, bo ten serial się nigdy nie skończy! Notoryczne zmiany rozkładu jazdy i związany z tym chaos komunikacyjny, likwidowane linie autobusowe, zdezelowane autobusy, rozprawy sądowe, zadłużenie i teraz zastraszanie radnej. Żegluga Ostródzko-Elbląska, którą zarządza były sędzia piłkarski i były członek platformy obywatelskiej Jarosław Szostek, ma się źle przez co nie schodzi z czołówek lokalnych mediów. Burmistrzu zrób wreszcie coś z tym prezesem!

Tydzień temu pisaliśmy o prezesach miejskich spółek jak korzystają z przywilejów władzy. Najwięcej miejsca poświęciliśmy prezesowi Żeglugi Jarosławowi Szostkowi, który jeździł z pracy i do pracy w Ostródzie państwową limuzyną ze swojego apartamentu w Olsztynie. Tylko jeden taki wyjazd może kosztować podatników wraz z kosztami amortyzacji, ubezpieczeń i innych wydatków średnio blisko 100 złotych dziennie i to pod warunkiem, że szanowny pan prezes jedzie jedynie spod żeglugi w Ostródzie pod swój dom w Olsztynie.
W sprawie sytuacji w Żegludze, przez cały tydzień i na ostatniej sesji rady miasta obradowali radni miejscy. Sytuacja w spółce jest niepokojąca, bo wskaźniki płynności  finansowych w firmie mówi, że znajduje się ona na pograniczu utraty płynności finansowej. Do tego dochodzi zamknięty kanał, brak nowych statków i zdezelowany tabor, który wymaga coraz większych nakładów – informuje jeden z radnych, który ze względu na wydarzenia z wtorku nie chce publicznie się wypowiadać. Jedna z radnych maiła dostawać przed środową sesją sms-y z pogróżkami. Po prostu się boję – powiedziała radna.
Sprawdziliśmy i faktycznie we wtorek wpłynęło na policję doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezesa Żeglugi. Takie doniesienie wpłynęło do nas we wtorek wieczorem -informuje Izabela Niedźwiecka z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. Przesłuchujemy w tej sprawie świadków i strony postępowania-dodała Niedźwiecka.

Policja odmówiła podania nazwiska radnej, nam jednak udało się to ustalić. Chodzi o radną Urzędu Miejskiego w Ostródzie , która skrupulatnie rozlicza miejskie finanse. Z wykształcenia jest ekonomistą. Do czasu wyjaśnienia sprawy przez prokuraturę, nie będę się wypowiadała w tej materii. Potwierdza, że  dostawała sms-y od pana prezesa na prywatny numer wieczorem we wtorek – powiedziała nam. 
Jeżeli prokurator uzna ze doszło do popełnienia przestępstwa, prezesowi może grozić nawet 5 lat więzienia.

Redakcja w środę próbowała się skontaktować telefonicznie  z Jarosławem Szostkiem, po to  aby prezes ustosunkował się do powyższej sprawy . Niestety Pana Prezesa nie było w swoim miejscu pracy.

Nasz-głos.com, red

Prosimy o udział w ankiecie, głos można oddać raz na dobę z jednego nr IP

Jak ciebie złapią za rękę, mów że to nie twoja ręka, a jak zrobi się gorąco to zawsze można iść na zwolnienie.Do łez rozbawiło mnie czytając odpowiedź na przedstawianą w mediach sytuację w żegludze, spółce należącej do miasta Ostródy, gdzie głos zabrał osobiście pan Stanisław Bieliński, tłumacząc się ze swojej pracy, afery statkowej i nowego rozkładu jazdy miejskich autobusów. Nie wiem jak państwo ocenili „wypracowanie” pana Stanisława, ale dla mnie zawarte tam tłumaczenia były „mętne” jak kałuża po wcześniejszej ulewie. Na dowód pozwoliłem sobie przeprowadzić analizę tego „działa”.

http://uwaga.tvn.pl/59071,news,,radny_ostrody_to_najwieksza_wpadka_wladz,reportaz.html

Foto TVN

Stanisław Bieliński stanowczo odciął się od już sławnego rozkładu jazdy miejskich autobusów. Pan dyrektor nawet wyparł się, że nie brał udziału w pracach na nim pisząc w liście do “Naszego Głosu”, że nie był to jego autorski pomysł…

W tym miejscu nasuwa się retoryczne pytanie, to za co pan Bieliński bierze nie małe co miesiąc pieniądze z Żeglugi? Czyżby zapomniał o tym na jakim stanowisku pracuje?

Dla tych co nie wiedzą, to pan Bieliński jest dyrektorem do spraw transportu i to właśnie on bezpośrednio odpowiada za rozkład jazdy!

Bieliński w TV TVN: http://uwaga.tvn.pl/59071,news,,radny_ostrody_to_najwieksza_wpadka_wladz,reportaz.html

Jednak żeby chyba uciec fali krytyki i może w obliczu bezradności, wzorem z lat PRL-u pan dyrektor Bieliński nagle się rozchorował i poszedł na zwolnienie lekarskie. 

Konia z rzędem dać temu, kto by zgadł u jakiego lekarza ten “wybitny specjalista” się leczy…Drodzy Państwo, wcale nie jak pomyśleliście w pierwszej kolejności (choć patrząc po zachowaniu to powinno być wskazane!) Dyrektor Bieliński udał się do pediatry!- lekarza od chorób dziecięcych. To nie koniec tego skandalu. Owym lekarzem okazała się koleżanka pana Stanisława, radna powiatowa która wypisała zwolnienie. Na co zapadł?, tego nie wiadomo.

Sprawę rozkładu mamy za sobą, teraz zajmijmy się aferą statkową.

Pan Bieliński w swojej odpowiedzi odniósł się w liście przesłanym do redakcji do sprawy realizacji budowy statków. Tutaj Pan Stanisław przebił chyba wszystko. Odwołany w referendum burmistrz Ostródy, z tego co wiadomo wyznaczył go  pełnomocnikiem do spraw realizacji budowy statków. Pan Bieliński wszędzie utrzymuje, że nie znał zapisów umowy, która łączyła miasto z wykonawcą statków i na podstawie której były burmistrz wyznaczył go na pełnomocnika. Świadczy to o jego raczej skrajnej nieodpowiedzialności i nie dziwi fakt że według audytora, który robił audyt pan Stanisław dokonywał odbiorów statków do czego nie był uprawniony, przez co z kasy miasta odpłynęły miliony złotych.

Bieliński tak się zapędził, że wpiera opinii publicznej że statki są o dobrej szerokości, bo w pierwotnych założeniach nie miały pływać po kanale! Z tego co wiadomo projekt budowy statków wspartych dotacją UE, przewidywał zwiększenie oferty kanału Ostródzko-Elbląskiego? W natłoku tych tłumaczeń, zbaraniałem i może sam powinienem iść do „pediatry”. Panie dyrektorze Bieliński, to niech pan raz na zawsze odpowie, gdzie miały pływać te statki, może po Amazonce?!

Pan dyrektor tłumaczy również, że nie było częstych wizyt w sprawie statków panów z CBA.

Twierdzi, że byli tylko dwa razy. A czy Pan Stanisław zapomniał, że prokuratura już od prawie roku prowadzi dochodzenie w tej sprawie, a agenci CBA zajmują się tylko wątkiem korupcyjnym związanym z budową statków?! Słuchając słów Pana Stanisława wydaje mi się, że nie rozumie znaczenia słów, które sam wypowiada.

Czytając te „mętne” tłumaczenia odnoszę chyba wrażenie, że tu potrzebny jest prawdziwy specjalista, a nie pediatra…

Pozdrawiam myślących

Imię i nazwisko tylko do wiadomości redakcji

Nasza strona nie odpowiada za treść nadesłanych listów

Koszt budowy słynnej fontanny- 2 miliony 32 tysiace, 791 złotych;

w tym;

-Roboty budowlane (położenie kotki brukowej oraz płytek z granitu, wylanie  ław z betonu  i wybudowanie pomieszczenia dla pomp) -698 tysięcy, 625 złotych

- Technologia( rurki, pompy, komputer serownik DMX, żarówki led)- 1 milion 227 tysięcy, 910 złotych

- Rybak – 77 tysięcy, 841 złotych

-Monitoring (4 kamery IP made ih china, rejestrator video)- 7 tysięcy 560 złotych

-Dokumentacja- 19 tysięcy 680 złotych

- opłaty administracyjne- 1 tysiac 174 złote

Czy ta fontanna jest ze złota? 

Rozliczenie fontanny

Rozliczenie fontanny

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Z “trepiej” teczki http://naszaostroda.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1677:ostroda-platforma-ju-oficjalnie-popiera-burmistrza-radni-poparli-wysze-podatki-&catid=82:aktualnosci&Itemid=485

Dzień bez donosu, dniem straconym. „Jak poznać, gdzie wojskowe kalesony mają przód, a gdzie tył? Po kolorze. Z tyłu są brązowe, a z przodu żółte”.  http://www.nie.com.pl/art9469.htm


Sztandarowa z wielką pompą otwarta  inwestycja odwołanego w referendum burmistrza Olgierda D., fontanna  od blisko już dwóch tygodni nie działa!  Najpierw przestała grać muzyka, po tym zgasło światło, a od kilku dni nie leci woda.  Wiadomo też że zainstalowane kamery monitorujące fontannę przed dewastacją  też nie działają. Czy to celowe działanie, czy zaniedbanie urzędników ratusza? Ci ostatni  problem z fontanną zauważyli dopiero w miniony piątek!

Może cała ta sprawa ma podwójne dno i my mieszkańcy mamy myśleć, że świat kończy się na Olgierdzie D. z Lubajn i mamy go z powrotem przywrócić w najbliższych wyborach? Wtedy fontanna zadziała… 

Jak dowiedział się portal ostroda2012.wordpress.com, dwie wersje o niedziałającej od prawie dwóch tygodni fontannie, zostały już ustalone i są “wdrażane” opinii publicznej. Za spowodowanie tak potężnej awarii (przypomnijmy; koszt budowy 2 miliony złotych), jest odpowiedzialny nieznany sprawca, który zakrył jedną z dysz szmatą, lub zasypał piaskiem! Takie wersje opowiadają pracownicy ratusza i pouczone odpowiednio lodziarki.

Tu nasuwa się pytanie, czy to profesjonalna fontanna, czy ogrodowa atrapa za kilkadziesiąt tysięcy złotych? W to nikt panie i panowie urzędasy nie uwierzy, że za tą kompromitacją stoi nieznany sprawca, który pod osłoną nocy unieruchomił fontannę. Po naprawie chyba według toku myślenia ostródzkiego magistratu, trzeba będzie ustawić całodobową wartę, która dopilnuje brudnych butów spacerowiczów luźnych ubrań. Bo przecież w każdej chwili spódnica mini może wkręcić się w dysze fontanny. Rozwiązanie jest jedno, na teren gdzie działa fontanna, będzie można wchodzić jedynie boso i bez ubrania. Wtedy wszystko będzie działało jak trzeba.

Ja powiem jaka jest przyczyna awarii, to burza, która przeszła w nocy z poniedziałku, na wtorek. Po wyładowaniach tania chińska elektronika się popaliła. Problemy z fontanną dopiero się zaczną, bo po każdej burzy, której piorun uderzy w jezioro koło fontanny może dojść do podobnej awarii. Tylko co będzie po czasie gwarancji?     

Oto kilka zdjęć;

Miejscowe żule opanowali fontannę i piją pod okiem kamer

Miejscowe żule opanowali fontannę i piją pod okiem kamer

Widok dla turystów za 2 miliony złotych

Widok dla turystów za 2 miliony złotych

Gdzie jest straż miejska, ściga kierowców?

Szkoda, że nie gra muzyka…

Ostróda:Najdroższa melina na świecie, kosztowała 2 miliony złotych!

Ostróda:Najdroższa melina na świecie, kosztowała 2 miliony złotych!

Przeczytaj też:
Afera ze statkami http://ostroda2012.wordpress.com/2012/06/14/urzednicy-z-ostrody-zmarnowali-miliony-zlotych/
Z akt IPN-Burmistrz donosił do SB? http://ostroda2012.wordpress.com/2012/06/09/burmistrz-w-ostrodzie-donosil-do-sb/
Statki z Ostródy w zainteresowaniu prokuratury http://ostroda2012.wordpress.com/2012/06/13/ostroda-znowuw-mediach/

Radny Ostródy: to największa wpadka władz

http://uwaga.tvn.pl/59071,news,,radny_ostrody_to_najwieksza_wpadka_wladz,reportaz.html

Statki pełne pasażerów przeciągane na specjalnych pochylniach po lądzie, jedna z najbardziej oryginalnych polskich atrakcji turystycznych. To Kanał Ostródzko-Elbląski, który miał otrzymać piękny wakacyjny prezent. Gmina Ostróda za ponad 3,5 mln zł zamówiła trzy statki rzeczne do obsługi turystów. Miało być nowocześnie i światowo, ale wyszło jak zawsze. Na razie zbudowano dwa statki, z których jeden grozi zatonięciem, a drugi jest za szeroki jak na 150- letnie śluzy Kanału Ostódzko-Elbląskiego

Kanał Elbląsko-Ostródzki w Polsce wydaje się nie być dość znany. Na świecie jest natomiast wizytówką naszego kraju. Michael Palin, współtwórca znanej na całym świecie brytyjskiej grupy komików Monty Python a ostatnio programów podróżniczych, pokazując właśnie ten kanał portretował Polskę w swoim filmie dla BBC przedstawiającym nowe kraje Unii Europejskiej.

- Lubię tędy pływać. Kanał Elbląski jest unikatowy praktycznie na skalę światową. Myślę, że jest to największy skarb Polski – uważa Andrzej Bobrowicz, przewodnik turystyczny.

Statki, które teraz pływają po kanale mają kilkadziesiąt lat. Nowe miały go wprowadzić w XXI wiek. Zamówione przez władze Ostródy nowoczesne jednostki kosztowały ponad 3,5 mln zł. Dwa z trzech zamówionych statków okazują się jednak za szerokie, by mogły pływać po kanale. Potwierdzają to przedstawiciele Polskiego Rejestru Statków.

- Szaleństwem byłoby wprowadzać je w takie miejsca, która są ograniczone parametrem szerokości. One się nie zmieszczą, 16 – 20 cm są za szerokie – mówi Karol Pomorski, Polski Rejestr Statków.

- Pytano nas czy jest możliwe korzystanie ze statków o większych parametrach. Odpowiedzieliśmy, że nie widzimy takiej możliwości – dodaje Andrzej Ryński, Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej.

Włodarze Ostródy odpowiedzialni za zamówienie statków nie przyjmują do wiadomości argumentów specjalistów i zapewniają, że ustalona przez miasto specyfikacja odpowiada normom.

- Ostatecznej decyzji nie wydał. Wyda ją już po faktycznym wpłynięciu na wózki. Ja podkreślam, że ta szerokość umożliwia pływanie i korzystanie z pochylni. Ja nie widzę, żadnego problemu – twierdzi Grzegorz Socha, wiceburmistrz Ostródy.

Takiej pewności nie ma zarządca kanału, odpowiedzialny za jego utrzymanie.

- Te pochylnie mają 150 lat. Dokonując rewitalizacji Kanału Elbląskiego zachowaliśmy wszystkie warunki historyczne nałożone przez konserwatora.  Nie możemy tych parametrów zmieniać, bo jest to obiekt zabytkowy – wyjaśnia Andrzej Ryński, Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej.

Szerokość statków to nie jedyny problem. Po zwodowaniu pierwszego z nich okazało się, że przede wszystkim nie gwarantuje on bezpieczeństwa pasażerów.

- Nie może zostać przez nas dopuszczony do żeglugi, ponieważ nie spełnia podstawowych standardów. Jednym z nich jest pływalność, tzn. żeby ludzie po awarii, po przebiciu kadłuba mieli szansę się uratować. Jeżeli nie spełni tego warunku, jednostka będzie się pogrążała, aż do utonięcia – mówi Karol Pomorski, Polski Rejestr Statków.

Projektantem statku jest inżynier Zenon Górecki, właściciel biura projektowego z Gdańska. Jego zdaniem wady konstrukcyjne wzięły się stąd, że gmina – wbrew wcześniejszym ustaleniom – nie dopuściła go nadzoru nad wykonaniem projektu w stoczni. Sądzi on też, że projekt został zmieniony bez jego wiedzy i zgody.

- Myślę, że statek został zbudowany nie według naszego projektu. Gdyby był ściśle budowany, to jako nadzór autorski, powinniśmy mieć prawo wglądu. Nikt nie zawarł ze mną umowy. Nie miałem prawa wejść na budowę – twierdzi inż. Zenon Górecki, projektant statków IDEK sp. z o.o.

Odpowiedzialny za żeglugę zastępca burmistrza Ostródy o obowiązku dopuszczenia projektanta do etapu wykonania statku w stoczni dowiedział się od nas podczas nagrania.

- Projektant ze zrozumiałych względów zawsze będzie się tłumaczyć i szukać wszelkich możliwości, żeby oddalić swoje błędy popełnione w trakcie realizacji – mówi Grzegorz Socha, wiceburmistrz Ostródy.

Miesięczne utrzymanie niedopuszczonych do żeglowania statków kosztuje kilka tysięcy złotych. Choć władze o problemie wiedzą od kilkunastu miesięcy, wciąż nie wiadomo, kiedy rozpocznie się przynajmniej próba uratowania tego projektu.

- Gmina powiedziała, że będą próbować zorganizować pieniądze na program naprawczy. Ale do dziś nic się nie zmieniło, bo statki stoją – mówi Jan Wierzchowski, producent statków stocznia JABO.

Jak na razie przyszłość Kanału Elbląsko-Ostródzkiego dobrze wygląda przede wszystkim na wizualizacjach komputerowych. Opozycyjni radni twierdzą, że historia budowy nowych statków to największa wpadka lokalnych władz od wielu lat.

- Jakim cudem można było zapłacić za coś, co nie spełnia norm? Płacąc, przyznaliśmy się, że jest w porządku. Najpierw powinniśmy sprawdzić rachunek, wykonanie, zgodność przepisami, jakość statku i dopiero zapłacić. A wyłożyliśmy pieniądze w ciemno. Odzyskanie ich będzie trwało kilka lat – mówi Grzegorz Kierozalski, radny miasta Ostróda.

Autor TVNUWAGA