POlityczne zwolnienie uchylone!?

Posted: 2 Listopad 2014 in Bez kategorii

          Tuż przed rozpoczynającą się kampanią wyborczą, zarząd powiatu podjął uchwałę o degradacji Ryszarda Kowalskiego, dyrektora Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Ostródzie. Zdaniem wielu, mogła być to decyzja POlityczna, bo Kowalski postanowił startować na stanowisko burmistrza Ostródy stanowiąc zagrożenie dla pewnej kandydatury.

Włodzimierz Brodiuk Starosta Ostródzki

Włodzimierz Brodiuk

Jak się teraz okazało, pospieszne odwołanie dyrektora Ryszarda Kowalskiego i zdegradowanie go do funkcji nauczyciela, było niezgodne z prawem. Wojewoda Warmińsko-Mazurski uchylił decyzję zarządu powiatu. Teraz Kowalski będzie mógł się ubiegać o odszkodowanie w sądzie pracy.

To nie pierwsza tego typu sprawa, za którą kolejny raz zapłacą podatnicy. Kilka miesięcy temu zapadł bowiem prawomocny wyrok wytoczony przez szpital w Ostródzie, przeciwko Mirosławie Bilińskiej. Prawnik Bilińskiej przed sądem obalił argumenty szpitala, że ta rzekomo jako prezes działała na szkodę lecznicy. Szpital przegrał proces ponosząc przy tym gigantyczne koszty procesu na wynajętych rzecz; prawników, kilku instancji sądów, powołanych biegłych i pozwanej Bilińskiej, której to musiał natychmiast zwrócić pieniądze. Za te zmarnowane publiczne pieniądze, można by było wyremontować jeden z oddziałów.

No co za to wszystko i inne wojenki, nie zapłacą POlitycy, a podatnicy-prawda panie starosto?!

Oto pismo od wojewody

postanowienie Brodiuk

p_konon

Stop: Bezczelni ludzie nagrywają się z Pana starosty

>>> Bezczelny internetowy „podrobiony” życiorys naszego Pana Starosty Brodiuka, naigrawają się z niego bezczelne typki!

wejdź:

Tu sprawdzisz polityka >>>> kliknij 

Sam niby bogobojny, a ludziom każe pracować w niedzielę?

Ot wychodzi hipokryzja w wielkiego kandydata na burmistrza Ostródy. Sam najlepiej wszystkich by ubrany w komżę pouczał, ganił za według niego złe zachowanie, a jego ludzie wieszają jego banery w niedzielę, Dzień Święty. Widocznie Wojciech Januszkiewicz ma wielkie parcie na fotel burmistrza.

fot: internet

W. Januszkiewicz fot: internet

Wojciech Januszkiewicz jak pisano dwa lata temu, kiedy to kandydował na burmistrza Ostródy, doświadczenia samorządowego nie miał wcale. Przez lata prowadził bowiem upadły już punkt przykościelnego ksero.

- Przyszedł tu z ekipą zaraz po przegranych wyborach z żądaniem kilku stanowisk. Dla niego był fotel zastępcy burmistrza, a innych; komendant straży miejskiej, dyrektor MOPS-u i kilka innych- zdradza nam osoba z otoczenia burmistrza Najmowicza. Okazało się, że żadna z tych osób nie miała nawet kwalifikacji, a co tu mówić o doświadczeniu potrzebnemu na tych stanowiskach. Januszkiewicz nie ma nawet wymaganego wyższego wykształcenia-dodaje nasz informator.

Na otarcie łez, pan Wojtek dostał jedynie fuchę asystenta burmistrza Najmowicza z niezłą pensją i gabinetem, ale podobnie jak z przykościelnym punktem ksero długo i tu nie wytrzymał. 

Zamiast pracować pan „Wojtuś” w dużej części „ciężko” chorował ciągnąc zwolnienia lekarskie!  Jak udało nam się sprawdzić na rok czasu zatrudnienia w urzędzie miasta miał być około 90 dni na zwolnieniach lekarskich i wybrał jeszcze dodatkowo urlop wypoczynkowy. A kiedy w urzędzie pojawił się jeden z posłów Ruchu Palikota z awanturą (ponoć jak mówią świadkowie poszło o finanse), pan Wojtek zwolnił się po tym-ku uciesze podatników- z pracy.

-Pamiętam ten dzień, nawet ktoś nagrał na komórkę wejście „Penkala”(Posła Penkalski-przyp. red.) do urzędu- mówi nam anonimowo pracownik urzędu miasta.

Po ogłoszonym w gazetach zwolnieniu się pana Wojtka, zabrał się on za uprawianie polityki w wespół z zespół z „wiejsko-miejską” wrzaskliwą nauczycielką z Miłomłyna. Państwo założyli stronę internetową i obiecali pomoc dla potrzebujących. Był nawet adres meilowy i miał pojawić się dyżurny numer telefonu- Zajmiemy się wszelkimi ważnymi dla mieszkańców sprawami- brzmiał przekaz ze strony. Zachwyceni działaniem ekipy pana Wojtka, nasza redakcja porwała się na mini prowokację i napisała kilka listów z prośbą o pomoc w załatwieniu pracy dla samotnej matki i wsparcie dla chorej osoby. Mimo tego, że minęło prawie dwa lata nikt się tym nie zajął, ba… nawet nie odpisał na meila. Widać wszystko to ściema i walka o dopadniecie się do korytka, a nie pomoc potrzebującym. No przepraszam była jedna sprawa- jak sam pan Wojtek wielokrotnie na łamach swojej gazetki opisuje- którą załatwiła jego ekipka. Spowodowali oni przesunięcie znaku drogowego i podłączenie szamba do kanalizacji. No po tym sukcesie, to chyba pan Wojtek i jego ludzie powinni bez wyborów dożywotnio dostać się do koryta!  

- Wojciech i jego „Super Gosia” to prawdziwy „Dream Team”, nazywamy ich tu tak u nas na osiedlu. -drwi mieszkaniec osiedla Plebiscytowego. Usta pełne frazesów i parcie do ko…a, nic więcej krzykacze-kończy dosadnie.

Nic dodać nic ująć, ale w kolejnym wydaniu rozszyfrujemy kolejnego człowieka ze zdjęcia z posiedzenia komunistycznego PRON-u.  Zasiada w nim kandydat na radnego wywodzący się z kościoła...

Ludzie Januszkiewicza wieszali na placu Tysiąclecia PP. baner z jego wizerunkiem i kandydatki na radną.

w1w3w2

Wstyd panie Wojtku! Ciekawe co na to powie ksiądz dziekan, który tak pana silnie politycznie popiera?

oto nasz prowokacyjny list

Popis starosty Brodiuka

Pojawili się dziwni ludzie z bronią. Jeden miał napis na koszulce MMA FIGHT TEAM. Nie wiadomo kim ci mężczyźni?

Pojawili się dziwni ludzie z bronią. Jeden miał napis na koszulce MMA FIGHT TEAM. Nie wiadomo kim ci mężczyźni?

Do prawdziwego skandalu doszło w piątek we wsi Kajkowo pod Ostródą. Pracownicy kancelarii komorniczej, najpierw próbowali wtargnąć na posesję człowieka, który nie ma żadnych długów, a później z ulicy próbowali zająć samochód, który nie był własnością dłużnika. Na pomoc pracownikom kancelarii, gdzie żaden z nich nie był komornikiem zostali wezwani policjanci, a później dojechali jacyś ludzie z bronią. Jeden z nich ciekawe czy przypadkiem miał koszulkę z napisem MMA!

Broń eksponowali przechodniom czy próbowali kogoś wystraszyć?

Broń eksponowali przechodniom czy próbowali kogoś wystraszyć?

Wszyscy pamiętamy spektakularne zatrzymanie w czwartek pięciu czołowych zawodników drużyny MMA z Olsztyna. Zatrzymani według prokuratury i policjantów CBŚ-u, mieli stworzyć na terenie województwa Warmińsko-Mazurskiego i nie tylko struktury mafijne i zajmować się wymuszeniami, haraczami, oraz ściąganiem długów. Jeden z podejrzanych w Kaliningradzie ma być poszukiwany przez Rosjan za zabójstwo człowieka. Rodzi się więc pytanie, co robili ludzie z bronią z widocznymi napisami „MMA” przy akcji pracowników?….

Więcej na stronie popularnego portalu regionalnego ELBLAG24.PL

kliknij w miniaturkę

Elblag 24

Jeżeli Państwo mają informację na temat funkcjonariuszy ostródzkiej policji, którymi mamy się zająć i poprosić o nagłośnienie w ogólnopolskich mediach, prosimy o kontakt:
https://www.facebook.com/ostroda2012.wordpress
Zapewniamy pełną anonimowość

Działanie komorniczki z Działdowa, gdzie asesurę wykonywał komornik z Ostródy, prywatnie jej syn!

Zobaczcie film

TTV

Tak POlska policja katuje niewinnego człowieka

Radny przed sądem próbował udowodnić, że cała sprawa jest polityczna!

Stanisław K fakt

To prawdziwa kpina wymiaru sprawiedliwości. Sąd rejonowy w Ostródzie (woj. warmińsko-mazurskie) po wielu miesiącach ślimaczącego się śledztwa, skazał radnego miejskiego za jazdę samochodem po pijanemu. Sędzia był wyjątkowo łaskawy, bo radnemu wymierzył jedynie… grzywnę i odebrał na dwa lata prawo jazdy! Radny, przewodniczący rady miejskiej SLD, mimo że popełnił przestępstwo to nie usłyszał wyroku więzienia w zawieszeniu

59-letni Stanisław K., został przyłapany w ubiegłym roku, jak jechał zamroczony alkoholem ulicami miasteczka. Policję powiadomił anonimowy świadek, który widział jak radny po libacji alkoholowej wsiada do swojego auta. - Zataczał się na nogach i jak niby nic wsiadł do auta i pojechał do domu. Tu go wszyscy znają, bo od lat jeszcze w strukturach PZPR piastował wysokie stanowiska. Ludzie siedzący na przystanku zadzwonili na policję, bo ledwie wsiadał do auta - wspomina jeden ze świadków zdarzania.
Kiedy policjanci z drogówki zatrzymali radnego pijaka, ten wypierał się, że jak wsiadał do auta był trzeźwy. A jak zatrzymał wypił 20 gram wódki. Jednak stróże prawa przebadali Stanisława K., okazało się, że miał 1,2 promila alkoholu we krwi. Sprawa trafiła na biurko prokuratora.
Jednak radny nawet w obliczu miażdżących go dowodów, nie miał zamiaru poddać się i na etapie śledztwa przyjmował różne linie obrony, nawet taką że to jest zemsta polityczna. Prokuratura i policja przez obrońcę i samego Stanisława K., dosłownie została zasypana różnego rodzaju wnioskami. - Musieliśmy powoływać biegłych, prowadzić eksperymenty w tym drogą retrospekcję, a to wszystko służyło przedłużenia się śledztwa, tylko nie wiem po co, bo dowody były jednoznaczne - mówi Fakt.pl jeden ze śledczych.
Jak udało nam się dowiedzieć Stanisław K. przez ten cały czas pobiera miesięcznie dietę radnego (około 1300 zł) oraz zgarnia kasę w miejskiej spółce.
Po wielu miesiącach batalii, udało się nieprawomocnie skazać radnego. Sąd radnemu, który przez cały czas przedłużał śledztwo, wymierzył mu jedynie grzywnę i zakazał jazdy samochodem przez dwa lata. Sędzia, mimo wyraźnego wniosku prokuratora, nie wymierzył Stanisławowi K. wyroku ograniczenia wolności. -To jest kpina, bo ilu rowerzystów co siedzą za jazdę po pijaku. Widać radny może czuć się bezkarny - denerwuje się Jan Wiśniewski (55 l.) z Ostródy.
Wyrok jest nieprawomocny, Stanisław K., z którym nie udało nam się skontaktować, zapewne złoży apelację i tym dociągnie do końca kadencji radnego inkasując przy tym okrągłą sumkę!
źródło Fakt.pl
Przeczytaj też:

Prawdziwy dramat rozegrał się w słoneczny dzień przed domem kultury w Ostródzie. Na czekającą na koncert 18-latkę nagle spadł potężny konar. Dziewczyna w poważnym stanie przebywa w szpitalu. Urzędnicy odpowiedzialni za utrzymani zieleni w mieście, nie mają sobie nic do zarzucenia. Policja pod nadzorem prokuratora wszczęła śledztwo w tej sprawie.

Do dramatu doszło w słoneczną niedzielę przy ulicy Mickiewicza w Ostródzie. Wtedy 18-letnia Marlena K., wybrała się na koncert znanej artystki Alicji Majewskiej, który miał odbyć się na zamku w Ostródzie. – Stała przed wejściem, wtedy zawołał ją jakiś chłopak stojący pod klonem i jak podeszła do niego spadł na nią ten konar – relacjonuje taksówkarz, który widział wypadek. – Wtedy świeciło słońce, było bezwietrznie. To prawdziwy skandal, bo to drzewo od lat nie było pielęgnowane, ja wiem bo tu stoję na tzw. „słupku” już ponad 10 lat. W mieście takich klonów jak ten jest wiele, a urzędnicy bagatelizują zagrożenia – dodaje mężczyzna. 18-latka trafiła najpierw do szpitala w Ostródzie, a później przewieziono ją do Olsztyna. Tam lekarze stwierdzili poważne pęknięcie dwóch kręgów kręgosłupa w odcinku szyjnym. Na szczęście nie uległ uszkodzeniu – jak początkowo podejrzewali neurolodzy, rdzeń kręgowy, który Marlenę skazałby na wózek inwalidzki.

Odpowiedzialna za utrzymanie drzewostanu w Ostródzie urzędniczka Beata J., bagatelizuje sprawę tłumacząc, tuż po wypadku że nie jest w stanie kontrolować wszystkich drzew w mieście. Do tego jej zdaniem wypadek wydarzył się nie na chodniku, a pod drzewem.

Innego zdania jest prokuratura i po tragedii nastolatki prowadzenie śledztwa zleciła miejscowej policji. Śledczy w najbliższym czasie sprawdzą, czy urzędnicy ostródzkiego magistratu dopełnili swoich obowiązków służbowych, za które co miesiąc otrzymują kilka tysięcy złotych pensji i premie. – Prowadzimy sprawę w kierunku sprowadzenia niebezpieczeństwa na utratę życia bądź zdrowia – informuje Bożena Bujakiewicz z KPP w Ostródzie. Zaraz po wszczęciu działań przez prokuraturę i policję, urzędniczka ratusza odpowiedzialna za drzewostan Beata J., zleciła jego przecinkę. Trzeba przyznać, że rychło w czas i to jeszcze w okresie lęgowym ptaków!

więcej na stronach Faktu

drzewo-fakt

Beata J., urzędniczka ratusza zleciła koszenie trawników skoro świt

Tajemniczy kosiarz w czarnych okularach razem z kolegami opanowali trawnik po godzinie  6 rano

Tajemniczy kosiarz w czarnych okularach razem z kolegami opanowali trawnik po godzinie 6 rano

    Odpowiedzialna za utrzymanie zieleni urzędniczka ostródzkiego ratusza nie widzi nić złego w tym, że firma pracująca na jej zlecenie rozpoczyna koszenie trawników po godzinie 6 rano pod oknami śpiących po nocnej pracy mieszkańców. Tłumaczy, że cisza nocna kończy się z godziną 6 rano. W najbliższym czasie przyjrzymy się pracy Beaty J., która w Ostródzie odpowiada za utrzymanie miejskiej zieleni. Efekty jej pracy mówią same za siebie- wszędobylskie chwasty, obsrane i połamane ławki, czy suche drzewa i konary wiszące nad głowami przechodniów.

Jak udało nam się ustalić, to firma utrzymania zieleni polecenie koszenia otrzymała od Beaty J., inspektora ds. utrzymania terenów zielonych i środowiska ostródzkiego magistratu. Pracownicy w liczbie chyba kilkunastu osób wyposażonych w spalinowe dmuchawy, kosiarki, ciągniki, kosy żyłkowe tuż po godzinie 6 rano na osiedlu Tysiąclecia Państwa Polskiego dosłownie wpadło pomiędzy bloki i rozpoczęło koszenie.

>>> PRZECZYTAJ W GAZECIE  FAKT O TRAGEDII JAKA ROZEGRAŁA SIĘ PRZED ZAMKIEM W OSTRÓDZIE

Jazgot był nie do zniesienia

Jazgot kosiarek był nie do zniesienia

Pracownicy, zakładam że nie złośliwie zamiast rozpocząć pracę od wykoszenia trawników nad jeziorem, wybrali pracę pomiędzy blokami. Przeraźliwy świst i jazgot usytuowanych w jednym miejscu kilkunastu głośnych urządzeń wybudziło śpiących mieszkańców osiedla. Urzędniczka odpowiedzialna za ten stan

Ekipa kosiarzy w czarnych okularach miała ubaw z wybudzenia mieszkańców. Zamiast rozpocząć koszenie od parku gdzie później zalegali, woleli wybudzić całe osiedle.

Ekipa kosiarzy w czarnych okularach miała ubaw z wybudzenia mieszkańców. Zamiast rozpocząć koszenie od parku gdzie później zalegali, woleli wybudzić całe osiedle.

rzeczy nie widzi w tym nic nadzwyczajnego- Cisza nocna proszę pana kończy się na godzinie 6 rano i mogą kosić, a jak się panu nie podoba, to proszę do burmistrza- rzuciła krótko i odłożyła słuchawkę po tym jak po godzinie 8 rano odebrała telefon od jednego z mieszkańców. Podobnie zachowuje się szef firmy-A co mnie to interesuje, co pan mi zrobi będę kosił jak mi się podoba- powiedział szef firmy.

Ta sama ekipa zalegała dwie godziny później w bezruchu na ławkach w parku przed zamkiem

Ta sama ekipa zalegała dwie godziny później w bezruchu na ławkach w parku przed zamkiem.

Może w świetle prawa tuż po godzinie 6 rano nie ma już ciszy nocnej, ale nie wolno prowadzić uciążliwej działalności gospodarczej- kilkanaście pracujących między blokami silników spalinowych- wcześnie rano.

Jednak panują tak zwane dobre obyczaje, ale jaki pan, taki kram!

 Oto fragment rozmowy z Beatą J.

 

 

 

To Beata J., urzędniczka ostródzkiego ratusza odpowiada za usuwanie konarów drzew zagrażających bezpieczeństwu ludzi. jeden z takich konarów spadł w sobotę na 18-latkę podczas nocy muzeów. Dziewczyna trafiła do szpitala!

To Beata J., urzędniczka ostródzkiego ratusza odpowiada za usuwanie konarów drzew zagrażających bezpieczeństwu ludzi. Jeden z takich konarów spadł w niedzielę na 18-latkę czekającą na koncert przed zamkiem. Dziewczyna trafiła do szpitala. Jej stan jest poważny!

 

Podajemy numer telefonu do „kompetentnej” urzędniczki, bohaterki naszego filmu. Prosimy mieszkańców Ostródy o zgłaszanie do niej bezpośrednio wszelkich spraw dotyczących miejskiej zieleni, czystości i drzew zagrażających bezpieczeństwu.

Tel. na biurko Beaty J. 89 642 94 18  (urzędniczka winna być w pracy w godzinach 7.30-15.30)

jej przełożony 89 642 94 60 ( Naczelnik Andrzej Konopka) 

 

Wojna o stołki żeglugi- czyli taśmy prawdy

W końcu praca po rządach poprzedniego prezesa, którego chyba nie tu warto wspominać- zobowiązuje.

 

Brama Żeglugi

Brama Żeglugi

      Więc „Super Niania”, która od dawna ma wielkie parcie na stołek kierownika ds. marketingu w Żegludze, jak rasowy funkcjonariusz SB wpadła na pomysł jak pogrążyć swoją szefową i w prywatnej rozmowie nagrała ją. Owe nagranie razem z kolegą- synem byłego radnego Marka …., kolportowała później po naszej firmie puszczając go pracownikom.

O jak pamiętamy wielkie oburzenie tej pani, kiedy to jeden z fotoreporterów obnażył prywatę publikując zdjęcia byłego sędziego piłkarskiego, którego to czesław najmowicz ustanowił prezesem Żeglugi jak woził du…ę służbową limuzyną do mieszkania w Olsztynie. „Super Niania” Lena J., wtedy wyraziła wielkie oburzenie na łamach jednej z ostródzkich gazet. A teraz sama co zrobiła?… Miejmy nadzieję, że obecny prezes-prywatnie mąż wysoko postawionej postaci w Gazecie Olsztyńskiej zrobi porządek raz na zawsze z towarzystwem „Majora”, jego córeczki „Super Niani” i 5-tysi Agusi…(zwanymi za czasów prezesa Jarosława Sz.- Panienkami Prezesa”)

(pracownik)

/Zachowana oryginalna pisownia/

Red: Dziękujemy za kontakt

Przeczytaj klikając w linki:

>>> Tata, emerytowany wojskowy  i córeczka noszą torby prezesa żeglugi

>>> Żenujący film w wydaniu pracownika żeglugi 

>>> Burmistrz Najmowicz do pracy przyjął swoją sąsiadkę, a fakt był znany jeszcze przed rozstrzygnięciem konkursu

>>> Jak żona sekretarza miasta dostała pracę w przedszkolu